Prezes Włoskiego Związku Piłki Nożnej, Giancarlo Abete, wierzy, że jego rodaków stać na to, by wygrać Puchar Konfederacji. Podkreśla, że zdobycie tego trofeum będzie potraktowane jako wielki sukces.
Dzisiaj Włosi rozpoczynają swą przygodę z Pucharem Konfederacji. Rywalem „Squadry Azzurra” będzie reprezentacja Stanów Zjednoczonych, z którą podopieczni Marcello Lippiego grali podczas mundialu trzy lata temu. Wówczas po dramatycznym i brutalnym meczu padł remis 1:1. Głos w sprawie zbliżającego się spotkania, a także całego turnieju, zabrał prezes FIGC, Giancarlo Abete.
– Podczas Mistrzostw Świata graliśmy z USA i pamiętam, że to był bardzo trudny mecz. Wówczas z boiska został wyrzucony Daniele De Rossi. Mam nadzieje, że dzisiaj do takiej sytuacji nie dojdzie i nie będziemy mieli problemów z pokonaniem Stanów Zjednoczonych. A jeśli idzie o sam turniej, to tutaj wszystkie drużyny są bardzo zmotywowane. Hiszpanie w ubiegłym roku zdobyli Mistrzostwo Europy i zajmują pierwsze miejsce w rankingu FIFA. Jednakże my nie mamy się czego wstydzić. Jesteśmy mistrzami świata. Zdobyliśmy to trofeum aż czterokrotnie i tylko Brazylijczycy są bardziej utytułowani – powiedział Giancarlo Abete.
Prezes FIGC nie omieszkał wypowiedzieć się na temat transferów, jakie przeprowadził do tej pory Real Madryt. Niespodziewanie Abete nie skrytykował zarządu „Królewskich” za wydawanie tak ogromnych sum. Powiedział, że wydatki Realu nie są skandaliczne, a zainwestowane pieniądze powinny się szybko zwrócić.










