Środowy pojedynek Galatasarayu Stambuł z Realem Madryt nie był najszczęśliwszy dla ekipy z Turcji. Po meczu trener Fatih Terim grzmiał na temat arbitra tego spotkania, który nie podyktował rzutu karnego po zagraniu Khediry w polu karnym. Zawodnik Realu Madryt dotknął piłki ręką.
Trener Fatih Terim uważa, że niepodyktowanie rzutu karnego w tym meczu miało kluczowe znaczenie, ponieważ ewentualny gol oznaczałby wyrównanie wyniku, co mogłoby zupełnie odmienić losy spotkania. Szkoleniowiec Galatasarayu miał prawo być wściekły, ponieważ Khedira ewidentnie przytrzymał piłkę ręką.

– Jeżeli sędzia nie dostrzega zagrania ręką zasługującego na podyktowanie karnego, to nie powinien w ogóle pojawić się na Santiago Bernabeu. Wszyscy widzieli, że powinien być karny, a wyłamał się tylko arbiter – skomentował trener Terim.
Sytuacja z pierwszej części gry to nie koniec złych decyzji sędziego Svena Oddvara Moena. Na kilkanaście minut przed końcem regulaminowego czasu gry w polu karnym padł Burak Yilmaz, który został nadepnięty przez spóźnionego Sergio Ramosa. Po tej interwencji arbiter miał pełne prawo podyktować rzut karny, jednak decyzja Norwega to żółta kartka dla Yilmaza za próbę wymuszenia „jedenastki”.










