W finałowym meczu o Puchar Ukrainy Szachtar Donieck pokonał po dogrywce 2:1 swojego lokalnego rywala – Metalurha i po raz ósmy w swej historii zgarnął to trofeum. Bramkę na wagę zwycięstwa popularnych „Górników” zdobył w 105. minucie Ołeksandr Kuczer. Spotkanie zostało rozegrane na Stadionie Olimpijskim w Kijowie.
Trener Metalurha, Wołodymyr Pjatenko, nie mógł dziś skorzystać z usług jednego zawodnika – Witalija Iwanki. Dużo większe problemy kadrowe miał szkoleniowiec Szachtara, Mircea Lucescu. Z udziału w meczu finału Pucharu Ukrainy wyłączeni zostali kontuzjowani Eduardo da Silva, Ilsinho, Dmytro Czyhrynski i Tomas Hubschman.

Mecz rozpoczął się od dwóch groźnych ataków „Górników”. W obu przypadkach zamęt pod bramką strzeżoną przez Ołeksandra Bandurę siał Willian. Przymierzany do Chelsea Londyn Brazylijczyk najpierw padł po starciu z golkiperem Metalurha, a następnie groźnie uderzał z dystansu. Bandura poradził sobie jednak z tym strzałem.
W 13. minucie piłkarze lidera ukraińskiej Premier Ligi stworzyli sobie stuprocentową sytuację do strzelenia gola. Piłka trafiła do ustawionego na lewym skrzydle Razvana Rata, a ten bez przyjęcia odegrał na piąty metr do Luiza Adriano. Brazylijczyk powinien z zamkniętymi oczami skierować futbolówkę do siatki, lecz zamiast tego fatalnie spudłował.
Dziesięć minut później „Górnicy” zasłużenie wyszli na prowadzenie. Rat wycofał piłkę do ustawionego przed „szesnastką” Aleksa Teixeiry, ten wpadł w pole karne, położył zwodem Wiaczesława Czeczera i mocnym strzałem przy słupku nie dał Bandurze szans na skuteczną interwencję.
Przewaga Szachtara nie podlegała żadnej wątpliwości. W kolejnych minutach podopieczni Mircei Lucescu raz po raz atakowali bramkę Bandury. Najbliżej powodzenia był Luiz Adriano, który po centrze Williana główkował w poprzeczkę. Sam Willian też miał ochotę na zdobycie gola, jednak jego uderzenie w znacznej odległości minęło słupek. Do przerwy górnicza jedenastka utrzymała więc minimalne prowadzenie.
Dopiero po przerwie piłkarze Metalurha pierwszy raz zagrozili lokalnemu rywalowi. Z dystansu strzelił Mykoła Moroziuk, ale piłka powędrowała nad poprzeczką bramki Andrija Pjatowa. Z kolei „Górnicy” wyglądali na usatysfakcjonowanych z korzystnego dla nich rezultatu i zwolnili tempo gry.
Wobec takiego stanu rzeczy Mircea Lucescu zdecydował się zastąpić bezbarwnego Henrika Mhitarjana Douglasem Costą. Brazylijczyk wszedł na boisko w 62. minucie. Już 120 sekund później rezerwowy pomocnik Szachtara kąśliwym strzałem sprawił sporo problemów Bandurze, który ratował się wybiciem piłki na rzut rożny.












