Stanislav Lobotka – czy Słowak okaże się istotnym elementem Napoli?


Przedstawiamy państwu sylwetkę Stanislava Lobotki, czyli nowego kolegi Zielińskiego i Milika

21 stycznia 2020 Stanislav Lobotka – czy Słowak okaże się istotnym elementem Napoli?

Stanislav Lobotka kosztował ekipę ze Stadio San Paolo około 20 milionów euro. Dla tych, którzy kochają jedynie włoską piłkę, Słowak może być postacią mało znaną, a my postanowiliśmy wam wyjść naprzeciw. Dziś przybliżymy sylwetkę nowego nabytku drużyny z Neapolu. Zapraszamy!


Udostępnij na Udostępnij na

Przenosząc się z Hiszpanii do południowych Włoch, reprezentant Słowacji zapisał się w annałach swojego byłego (już) klubu. Lobotka został najdroższym sprzedanym zawodnikiem w historii Celty Vigo. O 2 miliony wyprzedził Nolito, który do tej zimy dzierżył palmę pierwszeństwa.

Lobotka – nie tylko przecinak

Lobotka jest zawodnikiem mogącym występować zarówno na pozycji defensywnego, jak i typowo środkowego pomocnika. Czym się charakteryzuje? Zapytaliśmy o opinię jednego z ekspertów od hiszpańskiej piłki – Kamila Gontarczyka:

Lobotka po transferze do ekipy „Los Celestes” imponował nie tylko czystym odbiorem, ale również łataniem dziur po źle ustawionych kolegach ~ Kamil Gontarczyk

Warto pamiętać, że Stanislav nie jest jedynie człowiekiem od brudnej roboty. Patrząc na jego grę zarówno w Celcie, jak i w reprezentacji, można zauważyć, że piłka przy nodze nie sprawia mu problemów. Mało tego, często stara się być pod grą i napędzać ataki. Praktycznie w każdej akcji próbuje pchać grę swojego zespołu do przodu. Nie jest zawodnikiem typu „odbierz – oddaj do najbliższego kolegi”. Nie ma oporów, by ruszyć do przodu z piłką przy nodze, jeżeli zostawi mu się troszkę miejsca. Niestety jak dotąd nie był w stanie przełożyć swojej gry na skuteczność zdobytych bramek czy asyst.

Dobry początek

Po przenosinach z duńskiego Nordsjaelland słowacki pomocnik szybko stał się jedną z kluczowych postaci drużyny z Vigo. Porównania do Marco Verattiego czy też Luki Modricia nie mogły wziąć się z nieba. I faktycznie, pierwszy sezon na Półwyspie Iberyjskim był jednym z lepszych okresów w jego karierze. W pewnym momencie Lobotka podawał na poziomie 91% i był w pierwszej piątce najlepiej odbierających piłkę w Primera Division. Jeden z hiszpańskich dziennikarzy wypowiadał się o nim w samych superlatywach, niemal jakby Lobotka był Xavim. Jednak w kolejnych sezonach jego gra aż tak nie zachwycała. Po raz kolejny oddajmy głos naszemu ekspertowi:

Odejście Wassa miało moim zdaniem wpływ na formę Lobotki, który świetnie rozumiał się z reprezentantem Danii ~ Kamil Gontarczyk

Należy jednak dodać, że Lobotka wciąż dawał jakość swojemu zespołowi i na tle reszty się wyróżniał. Strata partnera, z którym doskonale się komunikował i dogadywał na boisku, musiała mieć wpływ na całokształt gry Słowaka. Być może to także miało przełożenie na liczbę bramek i asyst. Przez trzy lata na hiszpańskiej ziemi Stanislav Lobotka zdobył ich dokładnie… zero. To według naszego eksperta mógł być jeden z powodów, dla którego dopiero teraz Słowak opuścił Celtę Vigo. Brak liczb.

Nowy rozdział Lobotki

Kiedy pojawiły się pierwsze doniesienia o możliwych przenosinach Stanislava na Półwysep Apeniński, w kraju spaghetti i pizzy można było wyczuć lekki entuzjazm. Bądź co bądź klub, który w tym sezonie ma problemy (prawie) na każdym kroku, sprowadza zawodnika do środkowej formacji, który nie tylko świetnie odbiera piłkę, ale także nie boi się wziąć ciężaru gry na siebie.

Kolejnym atutem mierzącego 172 cm środkowego pomocnika jest fakt bycia obunożnym. Słowakowi nie robi różnicy, czy operuje lewą bądź prawą nogą. Wiele widzący zawodnik, potrafiący w odpowiednim momencie podać piłkę, napędzający akcję swojego zespołu będzie idealnym uzupełnieniem dla Piotra Zielińskiego. Warto zwrócić uwagę na inny polski wątek. Otóż agentem Lobotki jest polsko-słowacka agencja menedżerska – FairSport – dla której swoją drogą była to największa transakcja do tej pory. Jeden z przedstawicieli piłkarza w rozmowie z portalem Sport.pl rozwiał nasze polskie obawy o konkurencję dla Zielińskiego. Jak stwierdził, Lobotka nie będzie rywalem do miejsca w składzie dla reprezentanta Polski, a raczej kimś, kto zabezpieczy tyły Polakowi i będzie mu dogrywał piłki. Według niego Napoli grająca trójką środkowych pomocników spokojnie znajdzie miejsce dla Lobotki i Zielińskiego.

Co może dać Lobotka Napoli?

Jak już wyżej wspominaliśmy, Stanislav Lobotka posiada wiele atutów. Jest dobry w odbiorze, ale też nie boi się podłączać do akcji ofensywnych. Jest inteligentnym zawodnikiem, któremu nie sprawia problemu ani prawa, ani lewa noga. W założeniu my być „ochroną” dla tych bardziej ofensywnych piłkarzy, tzn. czyścić wszystko tak, by „Zielu” czy formacja ataku z Milikiem na czele mogli spokojnie myśleć o zdobywaniu bramek. Napoli sięgnęło po zawodnika, którego hiszpańskie media okrzyknęły „nowym Modriciem”. Jednak Lobotka, by stać się nim we Włoszech, musi zdecydowanie poprawić swoje liczby. Te w Hiszpanii były straszne. Według Antonie Pomimo bycia jednym z liderów, nie zdołał dać ani bramek, ani nawet asyst swojej drużynie. Dla 26-latka Napoli może być idealnym miejscem do przeskoczenia na wyższy poziom.Stanislav Lobotka

Dla samego zawodnika niepokojący może być fakt, że zamienia klub, w którym od dłuższego czasu brakuje jakiejkolwiek stabilizacji, w którym trenerzy zmieniają się tak często jak rękawiczki i idzie do zespołu, w którym płonie jeden pożar za drugim. Napoli zyskuje zawodnika uniwersalnego, który może dać mu wiele zarówno w „ofenzywie, jak i defenzywie”.

Jednak na ocenę tego transferu i stwierdzenie, kto na tym lepiej wyszedł, będziemy musieli jeszcze troszkę poczekać.

Komentarze
MarG (gość) - 2 miesiące temu

„ofenzywie, jak i defenzywie”. Poważnie poprawcie to.

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze