Celtic Glasgow długo nie cieszył się z pierwszego miejsca w tabeli. Dziś po remisie z Motherwell, podopieczni Tony’ego Mowbraya znów oglądają plecy rywali zza miedzy.
Za nami 8. kolejka Scottish Premier League. Po raz pierwszy od dłuższego czasu wszystkie kluby zagrały tak, jak się po nich spodziewano. Rangersi, choć z problemami, pokonali St. Johnstone i dzięki temu odzyskali upragnione pierwsze miejsce w tabeli.
Rywal zza miedzy, Celtic, zremisował po słabym meczu z Motherwell. Do tej pory „The Bhoys” nie mieli sobie równych na ligowym podwórku. Czy słaba postawa w europejskich pucharach przeniesie się na walkę o mistrzostwo Szkocji?
Wielkiej dwójce po piętach depcze Hibernian. Zespół z Edynburga spokojnie gromadzi punkty, w efekcie czego uzbierał ich już 16, tracąc punkt do Celticu i dwa do Rangersów.
Podopieczni Pattelainena wygrali pięć z ośmiu spotkań. Czy „Zieloni” z Edynburga okażą się „czarnym koniem” tego sezonu?










