Rafael Van der Vaart jest bardzo zadowolony z wylosowania Realu Madryt w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Jak wiadomo, holenderski pomocnik jest byłym zawodnikiem „Galacticos”, który do Tottenhamu Hotspur trafił latem.

– Byłem zadowolony po losowaniu. Miałem nadzieję, że to może się wydarzyć, ponieważ fantastycznie byłoby wrócić do Madrytu. Mam tam wielu przyjaciół i wspaniale będzie ich wszystkich zobaczyć. To będzie wielki pojedynek. Pierwszy mecz gramy na wyjeździe, co jest dla nas dobre, z czego się cieszę. Bernabeu jest fantastyczne. Jest tam świetna murawa, stadion mieści 90 000 widzów i panuje wspaniała atmosfera. Występowałem w Realu przez dwa lata i był to udany okres. Nie ciąży na nas presja, możemy grać nasz futbol i jestem pewien, że mamy szansę – przyznał Van der Vaart.
Oba zespoły rozegrają pierwsze spotkanie we wtorek, 5 kwietnia, na Santiago Bernabeu. Rewanż odbędzie się osiem dni później w Londynie, na White Hart Lane. Ostatnim razem oba zespoły spotkały się na porównywalnym szczeblu w ćwierćfinale Pucharu UEFA podczas sezonu 1984/1985. Wówczas Tottenham przegrał na własnym terenie 0:1, co przy bezbramkowym remisie na wyjeździe dało awans „Królewskim”, późniejszym triumfatorom całych rozgrywek.










