Gospodarze pokonali rywali z Walencji aż 4:2 i mają już nad nimi pięć punktów przewagi. Bohaterem meczu był Imanol Agirretxe, który do dwóch trafień dołożył jeszcze asystę.

Spotkanie na stadionie w San Sebastian zapowiadało się niezwykle ciekawie. Wszak i stawka była ogromna, bo zwycięzca wykonał ogromny krok w kierunku czwartego miejsca na koniec sezonu, zagwarantuje ono udział w eliminacjach Ligi Mistrzów.

Mecz mógł się dobrze rozpocząć dla gości, ale Bravo znakomicie interweniował po strzale Mathieu w szóstej minucie. Później spotkanie nieco się wyrównało, a piłkarze obu drużyn, jakby sparaliżowani stawką meczu, razili nieskutecznością. W 20. minucie Inigo Martinez sfaulował wychodzącego na dobrą pozycję Soldado i słusznie został ukarany żółtą kartką. Trzy minuty później świetną okazję miał Castro, ale jeszcze lepiej interweniował Ricardo Costa. Chwilę później znakomitą akcję przeprowadziła Valencia i Soldado wpisał się na listę strzelców po raz osiemnasty w tym sezonie ligowym. Nie najlepiej w tej sytuacji zachował się Inigo Martinez, dla którego nie było to udane 25 minut.

W 29. minucie nie popisał się arbiter tego spotkania, nie dopatrzył się on ewidentnego zagrania ręką poza polem karnym, ręki dopuścił się Bravo. Słuszne były pretensje piłkarzy „Los Che”, bo od tej minuty gospodarze powinni grać w dziesiątkę. W 34. minucie zupełnie zaspała defensywa gości i miejscowi doprowadzili do remisu. Swoje dotychczasowe winy spłacił Martinez, mocnym strzałem wykorzystując błąd ustawienia rywali. Chwilę później bardzo mocno z rzutu wolnego uderzał Prieto, ale piłka trafiła tylko w boczną siatkę. Końcówka meczu była bardzo wyrównana, ale nie oglądaliśmy już żadnej bramki i sędzia Borbalan zaprosił piłkarzy na przerwę przy wyniku remisowym.











