Maik Nawrocki – nadzieja na lepsze jutro dla warszawskiej defensywy


Maik Nawrocki zaskakuje z meczu na mecz coraz bardziej. Jego aktualna postawa oraz warunki fizyczne imponują niemalże każdemu kibicowi

5 sierpnia 2021 Maik Nawrocki – nadzieja na lepsze jutro dla warszawskiej defensywy
Jacek Pradzynski/Legia Warszawa

Jeżeli mielibyśmy wybierać jednego z polskich zawodników, który w ostatnim okresie zaskoczył najbardziej pozytywnie, to z pewnością sięgnęlibyśmy po młodego obrońcę warszawskiej Legii. Maik Nawrocki jest prawdziwy bohaterem „Wojskowych”, co potwierdzają wszystkie spotkania, w których 20-latek miał okazję do tej pory wystąpić. Czy to właśnie on był brakującym składnikiem w recepturze na dobrą grę defensywną ekipy Czesława Michniewicza?


Udostępnij na Udostępnij na

Wygląda na to, że tak. Maik Nawrocki na przestrzeni minionego miesiąca był uosobieniem wszelakich cnót prawdziwego obrońcy. Silny, dobrze grający głową, niezwykle korzystnie wyglądający przy tym zarówno motorycznie, jak i stricte piłkarsko. Aż chciałoby się rzec, czego chcieć od niego więcej?

Raczej nikt się tego nie spodziewał…

Na przełomie trzech lub czterech miesięcy wstecz mało który z kibiców byłby w stanie wywróżyć wychowankowi Werderu Brema taką rolę w stołecznej drużynie uzyskaną w tak krótkim odstępie czasowym. Dlaczego? Ponieważ Maik Nawrocki trafił do Warty Poznań, która niewątpliwie jest zespołem mniej renomowanym niż ekipa z Łazienkowskiej. Na dodatek i tak nie odgrywał on tam pierwszoplanowej roli, ponieważ pod wodzą Piotra Tworka spędził zaledwie 194 minuty na boisku, wpisując się przy tym jednokrotnie na listę strzelców.

Tyle wystarczyło, aby Czesław Michniewicz oraz Radosław Kucharski dostrzegli w nim spory potencjał. Potencjał, godny występów w pierwszym zespole obecnego mistrza kraju. I tutaj znowu warto podkreślić, że przy podpisywaniu kontraktu z młodzieżowcem wszyscy byli świadomi ogromnego potencjału, jaki posiada, ale nikt nie przewidywał, że eksploduje on aż tak szybko.

Maik jest bardzo dobrze nam znany zarówno w sztabie trenerskim, jak i w skautingu. Ma duże możliwości rozwoju pod względem indywidualnym i zespołowym. Obserwowaliśmy go przez wiele miesięcy i wnikliwie poznaliśmy charakterystykę jego gry. To młody, ale już dobrze ukształtowany piłkarz, młodzieżowy reprezentant Polski, który w Legii będzie walczył o miejsce w pierwszym składzie. Ma duży potencjał i liczę, ze przy Łazienkowskiej jeszcze bardziej się rozwinie – mówił w momencie prezentacji piłkarza dyrektor sportowy Legii Warszawa, Radosław Kucharski, na łamach portalu Legia.com.

Maik Nawrocki jest nadzwyczaj dojrzałym młodzieżowcem

Dokładnie. Maik Nawrocki ma na karku zaledwie 20 wiosen, a już imponuje boiskowym opanowaniem i racjonalnością. Można byłoby się posunąć jeszcze dalej i stwierdzić, że rzadko kiedy mieliśmy przyjemność oglądać tak utalentowanego defensora na polskich boiskach, co tylko zweryfikowała wczorajsza konfrontacja z Dinamo Zagrzeb. Na chwilę obecną nie posiada co prawda tak wyróżniających się cech przywódczych jak chociażby Artur Jędrzejczyk, aczkolwiek pod względem umiejętności jawi się jako jeden z najlepszych – bądź nawet i najlepszy – obrońców „Wojskowych”.

Świetnie wpisuje się także w sam system gry z trójką stoperów. Jest uniwersalny, włącza się do rozgrywania piłki, a gdy zajdzie potrzeba, potrafi odnaleźć się w ofensywie. Ostatnią z cech mogliśmy dostrzec podczas pojedynku z Radomiakiem. Prawdziwy, nowoczesny, środkowy defensor, odpowiednio przygotowany pod względem fizycznym.

Co również może podobać się kibicowi u Nawrockiego? Jego mentalność. To, z jaką pokorą podchodzi do gry w tak dużym klubie, jest naprawdę godne podziwu. Rzadko kiedy widzimy takie opanowanie u młodych graczy. Mogliśmy to już dostrzec w momencie, gdy młodzieniec podpisywał z Legią kontrakt.

Mam poczucie, że Legia to najlepsze miejsce, żeby zrobić następny krok w moim rozwoju – największy klub w Polsce, znany w Europie, z bardzo dobrą infrastrukturą. Znam również sztab trenerski, z którym spotkałem się w reprezentacji U-21, i wiem, że pracuje na wysokim poziomie. Mam zagwarantowane dobre warunki, żeby moja kariera przebiegała w optymalny sposób. Chcę jak najszybciej zaaklimatyzować się w drużynie, dla piłkarza w moim wieku najważniejsze jest zaliczać kolejne mecze i minuty – Maik Nawrocki w czerwcu 2021 dla portalu Legia.com.

Maik Nawrocki zostanie w Legii na dłużej?

Po tak obiecującym początku na pewno większość kibiców chciałaby tego. Na chwilę obecną wiadomo, że legioniści posiadają w umowie wypożyczenia klauzulę wykupu, na mocy której Nawrocki może zostać przy Łazienkowskiej na stałe. Stąd też wielu sympatyków warszawskiej drużyny wiąże przyszłość formacji defensywnej z Nawrockim. Nie wiadomo natomiast, ile takowa kwota wynosi.

Trzeba mieć na uwadze również to, że piłkarz zawsze podkreślał swoje przywiązanie do barw Werderu. Jego celem już od najmłodszych lat był debiut w seniorskim zespole „Zielono-białych”. Mówił o tym w lutym bieżącego roku:

Jako chłopak z Bremy czuję ogromny zaszczyt, podpisując kontrakt z Werderem. Nie mogę się doczekać następnego kroku w mojej karierze. Mam nadzieję, że będzie nim gra w pierwszym zespole – Maik Nawrocki dla Werder.de w momencie podpisywania nowego kontraktu ze swoim macierzystym klubem.

Czy nowy nabytek Legii zadomowi się w Polsce na tyle dobrze, żeby wyrazić chęć pozostania na dłużej? O tym dowiemy się w najbliższym sezonie, chociaż już teraz same wypowiedzi zawodnika wskazują, że wszystko zmierza w dobrym kierunku.

Jak się grało przy takich trybunach? Występ przy pełnym stadionie to dla mnie nowość. Kibice byli niewiarygodni. Cieszyłem się każdą minutą spędzoną na murawie. To było fantastyczne – Maik Nawrocki po starciu z Wisłą Płock dla TVP Sport.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze