Legia Warszawa w minionych rozgrywkach miała za zadanie skończyć z wicemistrzostwem i Pucharem Polski. Niemal bez zarzutu wywiązała się z tego obowiązku i do rozgrywek 2023/2024 przystępuje z jednym celem – powrócić na szczyt. Według sporej liczby osób jest również faworytem do końcowego triumfu.
Legia Warszawa ma w tym sezonie sięgnąć po złoty medal na boiskach PKO Ekstraklasy i wszystko wydaje się zmierzać w tym kierunku. Dobrze wzmocniona kadra w odpowiednim czasie, dobra forma piłkarzy w sparingach i świetne wyniki całego zespołu. Jednak, jak mówią nawet członkowie sztabu, czy nie jest zbyt dobrze?
Przygotowania do nowego sezonu
Piłkarze Legii powrócili z urlopów 17 czerwca, po czym przez dwa dni przechodzili badania, zaś 19 odbyły się pierwsze zajęcia w ośrodku treningowym. Pierwszy sparing Legia rozegrała jeszcze w Polsce, 24 czerwca z Lechią Gdańsk. Dwa dni później poleciała na 10-dniowe zgrupowanie do austriackiego Kossen, gdzie rozegrała jeszcze trzy mecze kontrolne. Po powrocie do Polski zaplanowane było również spotkanie z Motorem Lublin, jednak je odwołano.
W pierwszym meczu rywalem Legii był FC Botosani, z którym legioniści gładko wygrali 5:0. Następnie „Wojskowi” zmierzyli się z Qarabagem, który uległ im 2:0. Takim samym wynikiem na korzyść drużyny z Warszawy zakończyło się spotkanie z Red Bullem Salzburg. Legia podczas zgrupowania w Austrii nie straciła bramki, prezentując się nadzwyczaj dobrze. Błyskawicznie do zespołu wprowadziły się nowe nabytki wicemistrza Polski, na testach przebywał również Ilaj Elmkies, który ostatecznie nie został zakontraktowany przez Legię.

Legia Warszawa – dobre wzmocnienia
Legia Warszawa przed sezonem potrzebowała wzmocnień w trybie pilnym na lewym wahadle, a także na środku obrony. Oczywiście do transferów na te pozycje doszło, a wzmocnili je Patryk Kun oraz Radovan Pankov. Do tych dwóch zawodników doszedł jeszcze król strzelców minionego sezonu PKO Ekstraklasy Marc Gual, a także piłkarz angielskiego Watfordu, który ostatni sezon spędził na wypożyczeniu w Racingu Santander, Juergen Elitim. Dodatkowo fakt, iż do tych transferów doszło w takim czasie, że zawodnicy mogli odbyć spokojnie z Legią przygotowania może, napawać optymizmem.
Natomiast jeśli chodzi o odejście, to prócz jednego zawodnika Legia nie będzie tęsknić za kimkolwiek. Po wygaśnięciu kontraktu na odejście zdecydował się Filip Mladenović, w którego miejsce przyszedł wcześniej już wspomniany Patryk Kun. Być może odejdzie jeszcze któryś z młodych piłkarzy, aby Legia zarobiła w tym okienku kilka milionów euro. Do tej grupy możemy zaliczyć Kacpra Tobiasza, Maika Nawrockiego i Ernesta Muciego.













