Siema, Polsko: Ukraina z historycznym rezultatem. Urugwaj wraca do domu


W drugim dniu fazy pucharowej mistrzostw świata do lat 20 nie brakowało emocji

4 czerwca 2019 Siema, Polsko: Ukraina z historycznym rezultatem. Urugwaj wraca do domu
Krzysztof Dzierżawa / PressFocus

Drugiego dnia fazy pucharowej mistrzostw świata do lat 20 odbyły się trzy spotkania. W ćwierćfinale zameldowały się Ukraina, Ekwador i Senegal. Z turniejem pożegnali się Panamczycy, Urugwajczycy oraz Nigeryjczycy. Dzięki dzisiejszym rezultatom poznaliśmy także pierwszą parę ćwierćfinałową.


Udostępnij na Udostępnij na

W poniedziałek doszło do dwóch bratobójczych starć w meczach 1/8 finału. Zmierzyli się ze sobą przedstawiciele Ameryki Południowej oraz wieczorem przedstawiciele Afryki. Poza nimi na boisko wybiegły jeszcze dwie reprezentacje, dla których wczorajsze zwycięstwo oznaczało przejście do historii.

Pierwszy ćwierćfinał

I właśnie zaczniemy od tych, którzy walczyli o przejście do historii. Ukraińcy zmierzyli się z Panamczykami. Dla tych drugich już sam udział w tej fazie turnieju był rekordowym osiągnięciem. Zresztą wspominaliśmy o tym przed dwoma dniami w „Siema, Polsko”. I postawienie kolejnego kroku dla Panamy było znacznie trudniejsze niż świętowanie wyjścia z grupy. Efektem była pierwsza połowa w meczu 1/8 finału, w której to straciła trzy bramki. W drugiej połowie zawodnicy ze strefy Ameryki Północnej przebudzili się, ale już było za późno. Stać ich było tylko na strzelenie gola kontaktowego, z tym że stracili jeszcze jedną bramkę. Wygrana Ukrainy sprawiła, że ten przedstawiciel Europy zamelduje się w ćwierćfinale MŚ U-20 pierwszy raz w swojej historii.

Co do Panamczyków to sama ich obecność w 1/8 finału była dobrym znakiem dla tamtejszego futbolu. W ciągu ostatniego roku zrobili niesamowity postęp. Liczymy na to, że to nie koniec i usłyszymy jeszcze o tych młodych piłkarzach.

Przebudzenie mistrza Ameryki Południowej

Ekwador do Polski przyjechał jako mistrz swojego kontynentu, a selekcjoner Jorge Celico zapowiadał walkę o najwyższe cele. Jak sam Argentyńczyk podkreślał, jako mistrzowie Ameryki Południowej nie zadowolą się miejscem w najlepszej szesnastce młodzieżowego mundialu. Niestety dla nich faza grupowa zaczęła się dość słabo, przez co do ostatniej kolejki Ekwadorczycy musieli walczyć o awans. Kiedy już znaleźli się w 1/8 finału, to los skrzyżował ich z Urugwajem. Nawet mimo szybkiego gola Urugwajczyków podopieczni argentyńskiego szkoleniowca nie załamali się. Tak w zasadzie ta bramka ich tylko pobudziła do pracy, a my mogliśmy zobaczyć wreszcie, dlaczego to oni byli najlepsi w swojej strefie.

Ekwador chce walczyć o medale mistrzostw świata w Polsce. Na razie postawił ważny krok w historii młodzieżowego futbolu. Pokonanie Urugwaju 3:1 dało mu przepustkę do ćwierćfinału. Będzie to dla niego pierwszy, historyczny występ na tym etapie turnieju.

Senegal potwierdza aspiracje

Przed turniejem w podobnych tonach jak Celico wypowiadał się Youssouph Dabo. Selekcjoner Senegalu od początku widział swój zespół jako drużynę mogącą powalczyć o końcowy triumf na mistrzostwach świata. Po fazie grupowej trafiła na Nigerię, którą doskonale znała ze swojego podwórka. Jeszcze w pierwszej połowie „Lwy Terangi” nie odstawały mocno umiejętnościami od swoich rywali, ale za to skuteczniej wykorzystywały swoje okazje. Nigeryjczycy, zamiast schodzić do przerwy z prowadzeniem, to schodzili skłóceni, bo Senegalczycy byli skuteczniejsi – zdobyli dwa gole. Znowu w ofensywie wicemistrzów Afryki prym wiodły skrzydła, które są odpowiedzialne za obecne sukcesy kadry.

W drugiej połowie „Superorłów” było stać wyłącznie na zakończenie serii meczów z czystym kontem Senegalu. „Lwy Terangi” jako jedyne na mistrzostwach zachowały czyste konto, aż do wczorajszego wieczora. W kierunku dogrywki próbował poprowadzić Nigerię Aniekeme Okon, ale sam nie był w stanie zmienić oblicza meczu.

Kontrowersja w afrykańskim starciu

Być może w ćwierćfinale zobaczylibyśmy Nigerię, gdyby VAR pomógł zdecydować sędziemu o.. rzucie karnym dla „Superorłów”. Przy stanie 1:0 dla Senegalu na linii pola karnego Dion Lopy starł się z Yirą Sorem. Senegalczyk zaatakował piłkę wysoko uniesioną nogą, kiedy to Nigeryjczyk starał się odbić ją głową. Sędzia Davide Massa pokazał żółtą kartkę pomocnikowi „Lwów Terangi” i wskazał na rzut wolny. Ale po odzewie od sędziów wideo podszedł do ekranu zobaczyć, czy nie było tego przewinienia w polu karnym. Trzeba przyznać, że sytuacja była bardzo trudna do oceny z dostępnych powtórek. Ostatecznie arbiter nie zdecydował się zmieniać swojej decyzji i został przy podyktowaniu wolnego.

Znamy pierwszą parę ćwierćfinałową

W najlepszej ósemce mistrzostw świata do lat 20 znalazło się już pięć ekip. W niedzielę awans wywalczyli Włosi i Kolumbijczycy, a wczoraj Ukraińcy, Ekwadorczycy oraz Senegalczycy. Na dzień dzisiejszy znamy tylko jedną parę, w której zmierzy się Kolumbia z Ukrainą. Jeżeli chodzi o pozostałe ekipy, to będą musiały poczekać na dzisiejsze rozstrzygnięcia. Włochy na zwycięzcę pary Argentyna – Mali, Ekwador na zwycięzcę pary Francja – USA, a Senegal na zwycięzcę pary Japonia – Korea Południowa.

Rozkład dnia

  • Francja – USA (godz. 17:30, Stadion im. Zdzisława Krzyszkowiaka w Bydgoszczy)

Dla wielu ekspertów to najciekawsze starcie w 1/8 finału mistrzostw świata do lat 20 w Polsce. Na papierze mocniejszy skład mają Francuzi i to oni obok Urugwaju wyszli z grupy z samymi wygranymi. Amerykanie przegrali tylko pierwszy swój mecz na turnieju z Ukrainą. W następnych już wyglądali znacznie lepiej. Sami sobie postawili cel przed startem mundialu, jakim było dojście do strefy medalowej. Czy będzie on możliwy? Czy jednak „Trójkolorowi” będą zbyt trudną przeszkodą?

  • Japonia – Korea Południowa (godz. 17:30, Arena Lublin)

Ostatnie starcie przedstawicieli tej samej strefy na tym etapie turnieju. Zarówno Japończycy, jak i Koreańczycy pokazali się z dobrej strony na turnieju. Ci pierwsi wyszli z 2. miejsca z grupy śmierci. Drudzy natomiast pokonali w ostatniej kolejce Argentynę, co zepchnęło Portugalię na 3. miejsce i wysłało jednego z faworytów turnieju do domu. Niezwykle trudno jest wskazać faworyta tej pary i można przyznać, że jest najbardziej wyrównana ze wszystkich w 1/8 finału. Przed tym starciem pewne jest jedno, Azja będzie miała swojego reprezentanta w ćwierćfinale.

  • Argentyna – Mali (godz. 20:30, Stadion Miejski w Bielsku-Białej)

W ostatnim spotkaniu dnia zdecydowanym faworytem będzie Argentyna. Ekipa z Ameryki Południowej wskazywana jest na jednego z głównych kandydatów do wygrania mundialu. Mistrz Afryki w fazie grupowej nie przekonywał. Mimo awansu nikt nie oczekuje od niego cudów. A może przebudzi się jak Ekwadorczycy? Ma na to ostatni moment.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze