Minione pół roku Ermin Seratlić spędził na aklimatyzacji w kraju. Mimo iż w klubie był tylko rezerwowym, Polska bardzo mu się podoba.

Rzadko zdarza się, by obcokrajowcy mówili o polskiej lidze w samych superlatywach. Zaprzeczeniem tej tezy jest właśnie Seratlić, który bardzo chwali sobie pobyt w Polsce. – Podoba mi się polska liga. Są tu dobre boiska i stadiony. Do Polski trafiłem jako młody zawodnik, bo zaledwie w wieku dwudziestu lat. Liczę na to, że będę się tutaj rozwijał i znacząco podniosę swoje umiejętności piłkarskie – stwierdził.
Jednak początek rundy w wykonaniu Czarnogórca wcale nie zwiastował posezonowego zadowolenia. Seratlić był tylko rezerwowym, a gdy już pojawiał się na boisku, raczej zawodził aniżeli zachwycał. Swoje oblicze pokazał w dopiero w meczu z Zagłębiem Lubin, kiedy to strzelił gola i wywalczył karnego. – Dla każdego zawodnika jest ławka i trzeba czekać na swoją szansę. Myślę, że kiedy ją ponownie otrzymałem, to ją wykorzystałem – ocenił Seratlić.











