Komórka FIFA – odpowiedzialna za sprawy sędziowskie – na wczorajszym posiedzeniu, pod przewodnictwem Hiszpana Angela Marii Villara, wybrała grupę 30 sędziów (wraz z dwoma asystentami), którzy rozstrzygać będą boiskowe spory na tegorocznych mistrzostwach świata. Pochodzą oni z 28 krajów.
W 2007 roku wybrano 54 trójki sędziowskie, które walczyły o możliwość sędziowania w najważniejszej imprezie piłkarskiej świata. Był wśród nich nasz rodzimy sędzia Grzegorz Gilewski, który jednak został skreślony z listy w związku z oskarżeniami o korupcję.
Sędziowie byli dobierani pod kątem umiejętności technicznych, wydolności oraz mentalności. Muszą poza tym biegle posługiwać się wszelakimi urządzeniami, nieraz całkiem nowymi, które mają uczynić ich pracę dokładniejszą i bardziej efektywną. Wszyscy kandydaci byli szczegółowo przebadani medycznie.
W finałowej trzydziestce nie zabrakło dobrze znanego nam Anglika Howarda Webba, oraz Szwajcara Massimo Busaki, zawieszonego przez rodzimą federację za obraźliwy gest, który pokazał zdenerwowanym na niego kibicom. Nie ma natomiast w tej grupie Bonaventury Coffi Codjia z Beninu, który został zawieszony na czas nieokreślony za niepokazanie czerwonej kartki za uderzenie głową podczas ostatnich PNA.









