Holenderski klimat i Sebastien Haller to połączenie idealne. Napastnik wrócił do Eredivisie po kilku latach i stał się odpowiedzią na wszystkie bolączki Ajaksu Amsterdam. Władze klubu zaufały mu, a on odwdzięcza się za zaufanie tym, co potrafi najlepiej – regularnym strzelaniem bramek. Nie tylko w lidze, Haller rozwija swoje skrzydła także w Lidze Mistrzów.
Niespełna cztery lata Sebastien Haller spędził poza Holandią. Wyjeżdżał z Utrechtu z renomą solidnego, jak na warunki Eredivisie, napastnika. W Eintrachcie Frankfurt stworzył niesamowity duet z Luką Joviciem, trafił do West Hamu, gdzie nie wiodło mu się najlepiej. Iworyjczyk postanowił zrobić krok w tył, podpisując kontrakt z Ajaksem Amsterdam, by w przyszłości zrobić dwa kroki w przód. Jeśli zdoła utrzymać taką dyspozycję, ma jeszcze szansę na wielki transfer.
Idealny wybór
Ajax Amsterdam sprowadzając do siebie napastnika, pobił klubowy rekord. Sebastien Haller kosztował klub aż 22,5 miliona euro, co w warunkach europejskich nie jest kwotą zatrważającą. Klub widział w nim idealną opcję na uzupełnienie linii ataku. Siła drużyny Erika ten Haga opiera się na kolektywie. Kolektywie, który tworzy ogromną liczbę sytuacji w trakcie spotkań, a któremu brakowało bezlitosnego killera na pozycji numer dziewięć.
Iworyjczyk ma ogromny wpływ na ofensywę Ajaksu, z miesiąca na miesiąc coraz większy. Sebastien Haller imponuje swoimi warunkami fizycznymi. Jego 190 centymetrów wzrostu, połączone z dobrymi umiejętnościami gry głową, tężyzną fizyczną oraz przyzwoitą szybkością, sprawia, że jest on postrachem obrońców rywala.
To też jednocześnie największa różnica w porównaniu z poprzednimi napastnikami, znacznie inaczej w zespole Ajaksu funkcjonowali Milik, Dolberg czy przesuwany na tę pozycję Tadić. Dawid Danielak, AFCAjax.pl
O wiele gorzej czuje się w grze kombinacyjnej, w porównaniu z poprzednimi napastnikami Ajaksu rzadziej uczestniczy w etapie kreacji gry. Skupia się na wykończeniu akcji, w końcu takie jest jego zadanie i właśnie po to został sprowadzony na Johan Cruijff ArenA. Jest ulepszoną wersją Klaasa-Jana Huntelaara, który to swoje lata świetności ma już za sobą.
Sebastien Haller – napastnik kompletny?
Na pierwszy rzut oka ten człowiek nie ma większych wad. Potrafi zdobywać bramki głową, ma przewagę w pojedynkach siłowych z obrońcami rywala. Strzela zarówno lewą, jak i prawą nogą i co najważniejsze dla napastnika, zawsze jest tam, gdzie być powinien. To bardzo populistyczne stwierdzenie, ale piłka najzwyczajniej w świecie „szuka” go w polu karnym. Dlaczego więc nie wyszło mu w Premier League i gra w lidze holenderskiej?











