Sandro Tonali w tym sezonie zalicza debiutancki sezon na boiskach Serie A. Mimo to Włoch wszedł do drużyny bez kompleksów, z miejsca stając się jedną z kluczowych postaci. Już teraz mówi się o wielomilionowym transferze, którego Sandro może być bohaterem w niedalekiej przyszłości. Prawdopodobne kierunki to Wyspy Brytyjskie, Niemcy czy też pozostanie we Włoszech, ale przejście do Juventusu.
Tonali od samego początku sezonu dostał łatkę „młodego Pirlo”. Bez wątpienia możemy dostrzec wiele podobieństw do tej wielkiej legendy włoskiego futbolu. Co sam zainteresowany o tym myśli? Na to i kilka innych pytań odpowiemy Państwu poniżej.
Czy Sandro Tonali to nowy Pirlo?
Wielu obserwatorów calcio zaczęło nazywać Tonaliego „nowym Andrę Pirlo”. Faktycznie coś w tym może być, ponieważ młodziak jest z wyglądu bardzo podobny do 40-letniego obecnie byłego piłkarza „Juve”. Obydwaj zawodnicy zaczynali zresztą w tym samym klubie, a więc w Brescii. 19-latek widzi sporo na boisku. Występujący na pozycji defensywnego pomocnika bądź też środkowego pomocnika już kilka razy pokazał w tym sezonie boiskową inteligencję.
Kolejnym podobieństwem do Pirlo jest umiejętność posłania długiej piłki idealnie do partnera. W przegranym spotkaniu przeciwko Napoli Tonali był najlepszym zawodnikiem swojej drużyny. Sześciokrotnie podjął się próby zagrania długiej piłki, z czego cztery razy takie zagrania dotarły do partnera. Mecz z Napoli jest jego najlepszym występem na boiskach Serie A jak do tej pory. Młody reprezentant zaliczył w tym spotkaniu asystę i pomimo przegranej był wyróżniającą się postacią w zespole Brescii.
A może to nowy Gattuso?
Kolejną wyróżniającą cechą tego młodego włoskiego pomocnika jest jego nieustępliwa waleczność. Z tej, jak wiemy, słynął inny włoski legendarny piłkarz – Gennaro Gattuso, z którym Tonali TAKŻE jest porównywany. Słusznie? Częściowo tak. Już w pierwszym spotkaniu pokazał, że żaden rywal nie jest mu straszny. Kilkukrotnie podjął się prób odbioru piłki sposobem, który można określić jako agresywny bądź też bezpardonowy. Co ciekawe, sędziowie odgwizdują średnio jedynie 1,2 faulu popełnianego przez 19-latka.











