Gwiazda Manchesteru United, Wayne Rooney, ma nadzieję, że jego zespół pokaże pełnię swoich możliwości w finale Ligi Mistrzów. Mecz „Czerwonych Diabłów” przeciwko Barcelonie zapowiada się niezwykle interesująco. Rooney chciałby w pomóc swojej drużynie wygrać to prestiżowe spotkanie.
Jednak Anglik nie chce, aby odbierano go jako boiskowego egoistę. Jako bohatera dzisiejszego meczu Rooney typuje tegoroczne odkrycie, Javiera Hernandeza.
– Sezon Javiera był niesamowity. Nikt się tego po nim nie spodziewał. To miły chłopiec i bardzo ciężko pracuje. Często zostaje dłużej po treningach, aby jeszcze dopracować pewne elementy – mówi Rooney.

Hernandez, który przeszedł do Manchesteru z Chivas Guadalajara za 10 milionów euro, strzelił w tym sezonie 19 bramek. Transfer młodego Meksykanina jest uważany na Wyspach za najlepszy w ostatnich latach.
– Kiedy gram za plecami Javiera, pracuję dla całej drużyny. Kiedy mam piłkę w środku pola, staram się pomóc innym i czuję, że mam wpływ na grę. To, co robi Hernendez, jest niesamowite Nie zdziwiłbym się, gdyby zakończył sezon zwycięską bramkę w finale LM – dodał Rooney.











