Po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa w Polsce wróciła do gry piłka nożna. W ostatni weekend maja zobaczyliśmy pierwsze mecze ekstraklasy, a teraz pora na niższe szczeble rozgrywek. Ciekawą sytuację mamy w 2. lidze, gdzie walka o awans będzie niezwykle zacięta. Obecny sezon pokazuje, że sportowo wiele ekip zasługuje na awans do 1. ligi. Ale czy za tym też pójdzie organizacja? I co jest jeszcze potrzebne, żeby móc w spokoju zagrać na pierwszoligowych boiskach? Przez najbliższe tygodnie sprawdzimy sytuację w klubach drugoligowych. Na pierwszy ogień wyskakujemy z jedną z pozytywnych niespodzianek. Resovia Rzeszów przez pewien czas nawet liderowała, a teraz ma cały czas miejsce na podium rozgrywek. Rzeszowiacy są sportowo gotowi na awans, ale problemy mogą mieć ze stadionem.Resovia Rzeszów przed rokiem była beniaminkiem rozgrywek 2. ligi. Wtedy to rzeszowiacy dopiero poznawali smak rywalizacji na szczeblu centralnym. W zasadzie do przyzwyczajenia się do tego poziomu sportowego wystarczyła im jedna runda. Od wiosny 2019 roku było widać po „Sovii”, że stać ją na znacznie więcej. Pierwszy sezon zakończony na 10. miejscu mógł niezwykle ucieszyć kibiców.
Dodatkowo przez lato udało się skończyć wszystkie prace związane z modernizacją stadionu. To pozwoliło ekipie z województwa podkarpackiego na grę na swoim terenie, a nie wypożyczanie obiektu od Stali Rzeszów. Rozgrywki 2019/2020 są bardzo dobre w wykonaniu piłkarzy w biało-czerwonym trykocie, którzy zalokowali się na 3. miejscu przed przerwą spowodowaną pandemią koronawirusa.
Kadra na awans
Przed obecnym sezonem Resovia Rzeszów dokonała kilku transferów. Dotychczasowa kadra dostała kolejnych wartościowych zawodników, co pozwoliło myśleć ambitniej o celach na 2020 rok. Już jesienią „Sovia” była największą rewelacją ligi i walczyła o mistrzostwo pierwszej części sezonu. Z tych nowych nabytków szybko w zespół wkomponowali się Serhii Krykun i Kamil Radulj, bez których obecnie trudno sobie wyobrazić rzeszowską drużynę. Bardzo dobrze w ataku spisuje się Daniel Świderski, który jest najlepszym strzelcem. Chwalić także należy Adriana Dziubińskiego. Nie zawsze ma miejsce w wyjściowym składzie. Ale jak już Szymon Grabowski decyduje się na wpuszczenie go na murawę, to 27-latek zostawia serce na boisku.
Solidny w bramce jest Wojciech Daniel, który jest jednym z lepszych bramkarzy w lidze. Zimą pozyskano jeszcze do rywalizacji z nim młodego Marcela Zapytowskiego, który miał już okazję pokazać się w bramce Resovii. W obronie kluczowym elementem jest Sebastian Zalepa, któremu przyglądają się skauci klubów z wyższych lig. Solidnie też prezentowali się choćby Rafał Mikulec, Mateusz Geniec, Szymon Kaliniec, Grzegorz Płatek, Maksymilian Hebel czy Szymon Feret. Efektem ich dobrej gry jest 3. miejsce w lidze i tylko jeden punkt straty do strefy dającej awans.










