Hitowe spotkanie 13. kolejki Serie A nie zostało rozstrzygnięte. Milan na własnym stadionie remisuje z Napoli 1:1. Bramkę dla gości strzelił Hirving Lozano, dla gospodarzy zaś Giacomo Bonaventura. Remis ten nie zadowala obu drużyn.
Przed tym spotkaniem obie drużyny były w wyjątkowo złych sytuacjach – Milan próbuje ratować sezon już na tak wczesnym etapie rozgrywek, natomiast Napoli również zawodzi w lidze, lecz więcej o tym klubie mówi się w perspektywie zawirowań, które mają miejsce w Neapolu.
Milan – zakończyć złą serię
Przed tym spotkaniem kibice „Rossoneri” nie mogli być w dobrych nastrojach. Po dwunastu kolejkach Milan znajdował się na czternastym miejscu w tabeli. To najgorszy wynik od sezonu 1941/1942, w którym to drużyna z Mediolanu ostatecznie zajęła dziewiąte miejsce na szesnaście drużyn. Przed spotkaniem z Napoli mieli na swoim koncie aż siedem porażek, bo chociaż Milan zaprezentował się całkiem nieźle w meczu z Juventusem, to z Allianz Stadium ekipie Stefano Pioliego nie udało się wywieźć chociażby punktu.
Pozytywem, który daje jakieś nadzieje kibicom „Rossonerich” jest fakt, że pod wodzą Pioliego Milan wygląda lepiej. Pomimo porażek z Lazio, Romą czy Juventusem, można odnieść wrażenie, że gra Milanu zazębia się i na tę drużynę da się patrzeć z większą przyjemnością, niż wtedy, gdy jej trenerem był jeszcze Giampaolo.
Co więcej, Milan ostatni raz pokonał Napoli 14 grudnia 2014 roku. Wówczas skończyło się wynikiem 2:0 dla „Rossonerich”. Od tego momentu w meczach ligowych Neapolczycy wygrali ze swoim dzisiejszym rywalem sześciokrotnie oraz trzykrotnie zremisowali. Dzisiaj była wyjątkowo dobra okazja do tego, żeby tę serię zakończyć.
Napoli – zatrzeć złe wrażenie
W drużynie z Neapolu również nastroje nie są zbyt dobre. W lidze Napoli radzi sobie średnio. Po dwunastu kolejkach „Azzurri” zajmują dopiero siódme miejsce, a ich strata do liderującego Juventusu to aż trzynaście punktów. Ostatnie zwycięstwo Napoli odniosło miesiąc temu – 19 października wygrało z Hellasem Verona 2:0. Od tego momentu nastąpił kryzys formy oraz kontrowersje, które nie zwiastowały niczego dobrego. Po spotkaniu z beniaminkiem wicemistrz Włoch odniósł trzy remisy (SPAL, Atalanta, Genoa) oraz jedną porażkę (Roma). W międzyczasie drużynie Carlo Ancelottiego przydarzył się remis w Lidze Mistrzów z Salzburgiem. Wyniki te spowodowały, że szkoleniowiec Napoli dostał ultimatum – mecze z Milanem oraz Liverpoolem w Champions League mają być dla Włocha o „być albo nie być”.











