W spotkaniu 1/8 finałów Ligi Mistrzów Real Madryt pewnie ograł Schalke. Podopieczni Jensa Kellera byli tłem dla lidera La Liga. 4. drużyna Bundesligi została rozstrzelana przez „Królewskich”.

Pierwsza połowa spotkania na Veltins-Arena pokazała, kto tego dnia będzie dominował na boisku. Goście pewnie rozgrywali piłkę, udowodniając, że w tym sezonie są jednym z głównych kandydatów do zdobycia europejskiego trofeum. Pomimo takiej presji „Górnicy” zdołali sobie wypracować dwie dogodne sytuacje bramkowe. Już w 11. minucie wynik spotkania mógł otworzyć Huntelaar, jednak jego strzał głową nie sprawił żadnych problemów Casillasowi. Po tym ostrzeżeniu „Królewscy” natychmiast odpowiedzieli. Koronkowo rozegraną akcję rozpoczął Gareth Bale, jego podanie przed polem karnym trafiło do Cristiano Ronaldo, który piętką odegrał do Karima Benzemy. Francuz nie nawykł do marnowania takich szans. Mocnym strzałem pokonał Fahrmanna. Chwilę później mogło dojść do wyrównania, jednak Meyer fatalnie przestrzelił. Real, uskrzydlony jednobramkowym prowadzeniem, chwilę później po raz kolejny udowodnił niemieckiej drużynie, kto jest faworytem dzisiejszego meczu. W pole karne wpadł Bale, który mocnym strzałem w słupek pokonał niemieckiego bramkarza. Po 21. minutach było już 0:2. Do końca pierwszej połowy Real wciąż zagrażał bramce gospodarzy jednak do podwyższenia wyniku nie doszło.

O ile w pierwszych 45 minutach Schalke dwukrotnie zagroziło bramce Hiszpana, to w drugiej połowie stali się tłem dla festiwalu strzeleckiego „Królewskich”. Osiem minut, tyle wystarczyło Cristiano Ronaldo by zdobyć gola. Niesamowitym zwodem minął Matipa i pięknym strzałem pokonał Fahrmana. Torman Schalke był kompletnie bezradny i tylko odprowadził wzrokiem piłkę. Chwilę później swoim zmysłem napastnika znów błysnął Benzema. Francuz po raz drugi otrzymał podanie od „CR7” i po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Po tych dwóch szybkich uderzeniach Real uspokoił grę, dalej utrzymując jednak gigantyczną i widoczną przewagę nad gospodarzami. „Górnicy” starali się rozgrywać piłką i dojść do sytuacji strzeleckiej, jednak niesamowicie dysponowani tego dnia podopieczni Carlo Ancelottiego nie pozwalali na to. W 70. minucie Gareth Bale udowodnił, że jest wart każdego eurocenta wydanego na jego transfer. Po prostopadłym podaniu od Sergio Ramosa na pełnej prędkości ominął jednego z rywali. Z czystej pozycji oddał strzał nie do obrony. Fahrmann po raz piąty musiał wyciągać piłkę z siatki. Pomimo pewnego zwycięstwa goście rozgrywali piłkę spokojnie i mądrze, starając się dostać do bramki gospodarzy. Czujni tego dnia Hiszpanie wykorzystali stratę piłki w środku przez Schalke w 88. minucie spotkania, zdobytą piłkę posłano w pole karne do Cristiano Ronaldo, który w biegu minął Fahrmanna i wpakował piłkę do siatki. Minutę później jedyny raz w tym meczy „Górnicy” odpowiedzieli. Real, który nie zdążył się ustawić dał się ograć. Z boku boiska piłkę otrzymał Huntelaar, który uderzył z pierwszej piłki prosto w prawe okienko bramki. Po tym golu Real spokojnie dogrywał spotkanie do końca.










