„Królewscy” bardzo pewnie zwyciężyli gości z Andaluzji, aplikując im dwa gole, nie tracąc przy tym żadnego. Dla Bartłomieja Pawłowskiego zabrakło tym razem miejsca nawet na ławce rezerwowych.
Pierwszą okazję w meczu stworzyli sobie przyjezdni, ale wraz z kolejnymi minutami do głosu zaczęli dochodzić gospodarze. Znakomicie w bramce spisywał się Caballero, który w pierwszym kwadransie obronił groźne strzały Ronaldo, Di Marii oraz Moraty, zastępującego w pierwszym składzie kontuzjowanego Benzemę.

„Królewscy” cały czas przeważali, ale w dalszym ciągu rewelacyjnie bronił bramkarz rywali. Pod koniec pierwszej połowy goście mieli okazje do wyjścia na prowadzenie, ale ani Eliseu, ani Antunes nie zdołali pokonać Diego Lopeza.
Druga część gry znakomicie rozpoczęła się dla gospodarzy, ponieważ już dwie minuty po wznowieniu gry na listę strzelców wpisał się Di Maria. W kolejnych minutach mieliśmy taki sam scenariusz jak w pierwszej połowie. Real miał cały czas przewagę, ale w bramce cudów dokonywał Caballero. Bramkarz Malagi skapitulował dopiero w doliczonym czasie gry, kiedy po karnym podyktowanym za faul na Bale’u pokonał go Ronaldo.











