
Pomocnik, któremu Dariusz Banasik znalazł miejsce za napastnikiem, pozwalając częściej wykorzystywać strzał z dystansu.
Urodził się 5 sierpnia 1996 roku w Warszawie i jest wychowankiem Legii Warszawa. W jego rodzinie klubowi kibicowali dziadek i ojciec. Rafał chodził z rodzicami na mecze jeszcze na stary stadion przy Łazienkowskiej.
Na pierwszą szansę w seniorskim zespole Legii czekał przez kolejne lata gry w akademii i rezerwach. Zimą 2015 roku dołączył do zgrupowania w Turcji, choć pierwotnie nie było go w planach wyjazdu. Występ w sparingu z Qarabağ FK przekonał trenerów, żeby zabrali go również na następny obóz.
W sierpniu 2015 roku w krótkim odstępie zadebiutował w Lidze Europy, Ekstraklasie i Pucharze Polski. Henning Berg wykorzystywał go jako defensywnego pomocnika, choć w drużynach młodzieżowych i rezerwach grał na środku obrony. Wystąpił też w zwycięskiej kampanii pucharowej Legii 2015/16: rozpoczął spotkanie z Górnikiem Łęczna w 1/16 finału.
Przełom w jego roli na boisku nastąpił w Radomiaku Radom. Dariusz Banasik przesunął go za napastnika. Makowski początkowo nie wiedział, czy poradzi sobie z nowymi zadaniami, bo w seniorach grał dotąd jako stoper lub głębiej ustawiony pomocnik. Uznał później tę decyzję za jedną z najważniejszych dla swojej kariery.
W 2020 roku trafił do Śląska Wrocław. Przekonały go długotrwałe zainteresowanie klubu i rozmowy o planie dla niego. We Wrocławiu ponownie ustawiano go jednak głębiej, na pozycji „szóstki”, choć najlepiej czuł się za napastnikiem. Zimą 2022 roku wybrał Kisvárdę: chciał spróbować gry za granicą i uniknąć powrotu na niższy szczebel w Polsce.
Wracając do kraju latem 2024 roku, zdecydował się na GKS Tychy. Znaczenie miała obecność Banasika, ale również konkretna propozycja klubu. Makowski wolał wiedzieć, że ktoś na niego liczy, niż czekać na ofertę z Ekstraklasy jako trzeci lub czwarty kandydat do transferu.
Ma doświadczenie gry na środku obrony oraz w różnych rolach w pomocy. Sam najlepiej czuje się jako „dziesiątka” w ustawieniu 4-2-3-1. Za swój znak firmowy uważa strzały z dystansu. Rozwijał je w Radomiaku, zostając po treningach, by dodatkowo ćwiczyć uderzenia.
Występował w reprezentacji Polski do lat 20. 3 września 2015 roku w Meyrin strzelił w 12. minucie jedynego gola w wygranym 1:0 meczu ze Szwajcarią w Turnieju Czterech Narodów.
121
z 900 możliwych
0
1





