Rozgrywki Pucharu Rosji powoli mają się ku końcowi. Przed tygodniem awans do fazy półfinałowej uzyskały po pokonaniu Spartaka Moskwa i Sybiru Nowosybirsk odpowiednio Dynamo Moskwa i Rubin Kazań. Już w środę przekonamy się, kto zamknie stawkę półfinalistów.
Arcyciekawe spotkanie szykuje się w Moskwie na Łużnikach. Po raz drugi w Pucharze Rosji kibice nad Wołgą będą świadkami derbów swojej stolicy. Naprzeciw siebie staną jedenastki CSKA i Lokomotiwu. Wydaje się, że wszystkie argumenty po swojej stronie mają „Wojskowi”. Kadrowo są zdecydowanie mocniejsi od swoich przeciwników. W ich drużynie występują liderzy swoich drużyn narodowych, jak Igor Akinfiejew, Wasilij Bieriezucki, Jurij Żyrkow (Sborna), czy Serb Milos Krasić. Ponadto, to właśnie barwy aktualnych wicemistrzów największego kraju świata reprezentuje wschodząca gwiazda miejscowego futbolu – Ałan Dzagojew. Na korzyść podopiecznych Zico przemawia także to, że od dwóch i pół roku nie przegrali ze swoim środowym przeciwnikiem. Wiceliderzy tabeli Premier Ligi już jedno trofeum pod wodzą Brazylijczyka zdobyli i mają wielką ochotę na kolejne. Jednak „Parowoz” nie jest w tym starciu bez szans. Derby zawsze rządzą się swoimi prawami, to mecze, których uczestnicy mają sobie coś do udowodnienia. Zawodnicy Raszyda Rachimowa na pewno chcę pokazać swoim rywalom, że niesłusznie przedwcześnie się ich skreśla zarówno z walki o mistrzostwo, jak i krajowy Puchar. Potyczka ta będzie miał także dodatkowy smaczek. Zmierzą się w nim rekordzista pod względem ilości zdobytych Pucharów Rosji z jego obrońcą.
Drugi rozgrywany w środę ćwierćfinał nie jest już tak prestiżowym, jak derby stolicy państwa nad Wołgą. Starcie na stadionie imienia Eduarda Strielcowa między FK Moska i Tomem Tomsk ma jednego faworyta. Są nim podopieczni Miodraga Bożovicia. Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że to właśnie „Obywatele” wywalczą awans do kolejnej fazy rozgrywek, którzy po niemrawym początku nabierają wiatru w żagle. Wracają powoli do formy, jaką prezentowali, gdy Leonid Słucki doprowadzał ich do czwartego miejsca w Premier Lidze. Ich dotychczasowa praca z czarnogórskim trenerem przynosi wymierne skutki. Futbolnyj Klub ma wszelkie szanse, by stać się czarnym koniem nie tylko krajowego pucharu, ale także Premier Ligi. Za moskwianami przemawia również historia bezpośrednich spotkań między tymi drużynami. Tomowi tylko raz udało się pokonać „Obywateli”. Na stadionie w Moskwie każdy inny wynik, niż zwycięstwo gospodarzy, zostanie uznany za sporą niespodziankę.
Ja bym nie lekcewarzył drużyny z Tomska. Nie
zapomnijmy że w weekend te same drużyny zmierzą się
również w Premier Lidze. Ale FK to klub który
powinien wygrać oba mecze (ten Pucharowy i Liga)
Powinien o to zadbać
Hector Bracamonte który jest bezcenny dla drużyny
"Obywateli". A co do meczu Lokomotiv-CSKA to myśle
że awans uzyska drużyna Zico. Bo Lokomotiv w lidze
gra strasznie nierówno, a CSKA w Pucharze Rosji w
ostatnich latach gra bardzo dobrze.Zdobywając te
trofeum pare razy. Myśle że z tych ćwierćfinałow
awansują FK Moskwa oraz CSKA.
Poprzedni zespół Miodraga Bożovicia odpadł w 1/8
finału po karnych z Rubinem. Nie widzę przeszkód, by
obecnie prowadzony przez Czarnogórca zespół,
silniejszy od Amkara, miał nie poradzić sobie z nie
najsilniejszym Tomem. Problemy pojawią się dopiero w
półfinale.