Priwiet Rossija: Doping po rosyjsku, Szpakowski na cenzurowanym


Mundialowe ciekawostki i informacje z drugiego dnia przerwy przed półfinałami

10 lipca 2018 Priwiet Rossija: Doping po rosyjsku, Szpakowski na cenzurowanym

Ledwo co ulegaliśmy przedmundialowej gorączce, a tymczasem najpiękniejszy futbolowy miesiąc powoli nieubłaganie zbliża się ku końcowi. Już dzisiaj pierwsze półfinałowe emocje, których dostarczą nam reprezentacje Francji i Belgii. W oczekiwaniu na pierwszy gwizdek sędziego na stadionie w Sankt Petersburgu prezentujemy mundialowe podsumowanie ostatnich doniesień.


Udostępnij na Udostępnij na

1. Rosyjscy piłkarze pod lupą!

Od dłuższego czasu rosyjski sport z wiadomych względów nie może się pochwalić najlepszym PR-em. Wynik ponad stan, którego w najjaśniejszych snach nie spodziewał się sam naród rosyjski, zrodził przypuszczenia o stosowaniu przez zawodników tej reprezentacji niedozwolonych środków. Przybrały one na sile po przegranej w serii rzutów karnych z Chorwacją. Według oficjalnych statystyk FIFA Rosjanie przebiegli podczas sobotniego meczu 140 km. Ich rywale mieli w nogach niecałe dziesięć kilometrów mniej. Bez wątpienia to dość spora różnica na takim poziomie piłkarskiej rywalizacji.

Sprawę pociągnął dalej m.in. niemiecki tabloid „Bild”. Brukowiec zza naszej zachodniej granicy podaje, że zawodnicy Stanisława Czerczesowa podczas meczów z Hiszpanią i Chorwacją mieli wąchać chusteczki z amoniakiem. Informacji podawanych przez gazety tego sortu oczywiście nie należy brać na poważnie. Jednakże niezależnie, czy rosyjscy piłkarze „Sbornej” mają coś na sumieniu czy nie, wizerunek rosyjskiego sportowca został mocno naznaczony i będzie kojarzył się już tylko z jednym.

2. Poważne osłabienie Chorwacji

Niezależnie, czy Chorwacja znajdzie się w finale czy nie, najprawdopodobniej to już koniec mundialu dla Sime Vrsaljko. Gracz Atletico Madryt w dogrywce meczu z Rosją opuścił plac gry z powodu urazu. Ostatnie doniesienia o kontuzji kolana sugerują, iż może on już myśleć o kuracji na nowy sezon ligowy. Na pewno nie w takich okolicznościach chciał się żegnać z turniejem. Miejsce na prawej obronie ma zająć Vedran Corluka.

3. Banicja po chorwacku

We wczorajszym Priwiet Rossija odnieśliśmy się do sprawy Domagoja Vidy. Chorwackiemu stoperowi ostatecznie się upiekło i zakończyło się jedynie na ostrzeżeniu. Tyle samo szczęścia nie miał jednak jego kolega Ognjen Vukojević. Asystent selekcjonera Zlatko Dalicia, a wcześniej boiskowy kompan Vidy z czasów gry w Dinamie Kijów po publikacji kontrowersyjnego nagrania został zwolniony ze swojego stanowiska przez chorwacką federację piłkarską.

Należy podkreślić, że to nie pierwszy banita z reprezentacji Chorwacji. Już po pierwszym spotkaniu rosyjskiego czempionatu przeciwko Nigerii z kadry został wyrzucony napastnik Nikola Kalinić. Vukojević z całą pewnością by chciał, aby chorwaccy piłkarze nie solidaryzowali się z nim i również nie zostali wyrzuceni. Przez Anglików w półfinale mistrzostw świata.

4. Rozdarte serce Thierry’ego Henry’ego

Mecz Francji z Belgią bez wątpienia będzie trudnym przeżyciem dla byłego wybitnego francuskiego napastnika. Karierę w reprezentacji zakończył co prawda w niezbyt przyjaznej atmosferze – słynny gol ręką w barażach do MŚ 2010 przeciwko Irlandii, następnie sam skandal w reprezentacji już podczas pobytu w RPA. Legenda Arsenalu co prawda nie była prowodyrem ówczesnych kadrowych burd, jednakże publiczne pranie brudów mogło ochłodzić relacje Henry’ego z krajową federacją piłkarską. Dalszy los skierował go ku posadzie asystenta selekcjonera reprezentacji Belgii. Niezależnie od wszystkiego trudno, aby w takich okolicznościach serce nie biło mocniej. Dwadzieścia lat temu świętował triumf na mundialu rozgrywanym na francuskiej ziemi. Czy dziś dołoży cegiełkę do przekreślenia marzeń jego rodaków o ponownym sukcesie?

5. Enrique za Hierro

Burzliwy miesiąc w hiszpańskiej piłce. Przed kilkoma tygodniami reprezentacja Hiszpanii na czele z Julenem Lopetegui wymieniana była jako jeden z kandydatów do złotego medalu. Sielankowy krajobraz w mgnieniu oka przerodził się w istne pobojowisko. Bałagan w zespole narodowym będzie starał się uprzątnąć Luis Enrique, który oficjalnie zastąpił Fernando Hierro po fatalnym wyniku uzyskanym na rosyjskich boiskach. Były trener Barcelony, a także Celty Vigo i Romy ostatecznie okazał się lepszym kandydatem od Carlosa Marcheny, Roberto Martineza czy Quique Sáncheza Floresa. Kontrakt Enrique z hiszpańską federacją ma obowiązywać przez dwa lata. Pod warunkiem, że nie przyjdzie mu do głowy podążyć śladem jednego z poprzedników i nie będzie prowadził negocjacji z nowym pracodawcą za plecami przełożonych…

6. „Neymar Challenge” podbija świat

Internauci – ale i nie tylko –  nie dają spokoju gwieździe reprezentacji Brazylii. Niezliczona masa memów, filmików – słynne turlanie się Neymara stało się niesamowitą inspiracją i pożywką. Zabawa została rozpoczęta przez zawodników biorących udział w jednym ze sparingów przed startem ligi meksykańskiej. Wyzwanie polega na przeturlaniu się od środka boiska do pola karnego. Do akcji przyłączyli się m.in. młodzi adepci futbolu ze szkółki szkockiego klubu Kilmarnock FC. Ktoś chętny wziąć udział?

7. Siedemnasty raz Pawła Gila

Czas na polskie wątki. FIFA podała oficjalną listę arbitrów, którzy będą do dyspozycji podczas półfinałowych zmagań. Wśród asystentów wideo znalazło się miejsce dla naszego rodaka Pawła Gila. Osiągnięcie arbitra z Lublina tym bardziej jest godne pochwały, że będzie to jego 17. mecz w roli sędziego pracującego przy systemie VAR. To najlepszy wynik spośród wszystkich wideoasystentów, którzy udali się do Rosji. Po blamażu ferajny Nawałki oraz rezygnacji z usług Szymona Marciniaka przez Międzynarodową Federację Piłki Nożnej Gil zostaje jedynym obrońcą honoru Polski. Brawo, panie Pawle! Oby doświadczenie wywiezione z Rosji w jak najlepszym stopniu przyczyniło się do dalszego rozwoju kariery.

8. Polskie prawicowe media w natarciu

Czy chcemy, czy nie polityka i sport były, są i będą nierozłącznymi elementami. Słuszność tej kombinacji pozostawiamy już do indywidualnej oceny. Nie sposób jednak nie zwrócić uwagi na atak prawicowych publicystów na osobę Dariusza Szpakowskiego. 67-letniemu komentatorowi, który pracuje przy jedenastym mundialu w swojej karierze, oberwało się za faworyzowanie rosyjskich piłkarzy podczas sobotniego meczu z Chorwacją. Prawicowi publicyści nie pozostawili suchej nitki na zasłużonym i uznanym polskim komentatorze sportowym.

Środowisko dziennikarskie w znacznym stopniu wzięło w obronę Dariusza Szpakowskiego. Całą sytuację w najlepszy możliwy sposób skomentował Mateusz Borek. I słów komentatora Polsatu należy się trzymać.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze