Po wielkich emocjach związanych z meczami ćwierćfinałowymi przyszedł czas na odpoczynek. Zanim piłkarze znów ruszą do batalii o mistrzostwo świata, mają dwa dni wolnego od rozgrywek. To jednak nie oznacza, że w Rosji nie dzieje się nic wartego uwagi. Co ciekawego wydarzyło się 8 lipca? Zapraszamy do naszego codziennego podsumowania!
1. Akcja ratunkowa
Podczas gdy na rosyjskich boiskach jesteśmy świadkami jednego z najlepszych w historii mundiali, w Tajlandii rozgrywa się prawdziwy dramat. Dwunastu młodych piłkarzy wraz z trenerem utkwiło w jaskini, którą zalała woda. Bohaterscy nurkowie dwoją się i troją, aby ich uratować. Co to ma wspólnego z mundialem? Ano to, że kierujący FIFA Gianni Infantino zaprosił uwięzionych na finał. Trzymajmy więc kciuki za to, aby cała sprawa skończyła się szczęśliwie, a młoda drużyna cała i zdrowa mogła się emocjonować meczem finałowym.
2. Tite nigdzie się nie rusza!
Pomimo mundialowej klęski Brazylijczyków ich krajowa Konfederacja Piłki Nożnej zdecydowała się przedłużyć kontrakt z dotychczasowym selekcjonerem Tite. Widocznie doszli oni do wniosku, że jakakolwiek zmiana może jedynie zaszkodzić. Do odwrotnych spostrzeżeń doszedł zaś jeden z najlepszych Brazylijczyków na tegorocznym mundialu – Paulinho. Zaraz po odpadnięciu z mistrzostw pojawiła się informacja o rzekomym powrocie piłkarza z Barcelony do chińskiego Guangzhou Evergrande.
3. Vida mógł mieć problemy!
Poważne problemy przed półfinałowym meczem mógł mieć chorwacki zawodnik Domagoj Vida. Po zwycięskim spotkaniu z Rosją na jednym z nagrań zarejestrowano obrońcę krzyczącego „Sława Ukrainie”. Za te słowa groziły mu nawet dwa mecze zawieszenia, co oznaczałoby koniec turnieju dla Vidy. Szczęśliwie dla niego skończyło się jedynie na upomnieniu.













