Pomocnik z Ghany pochwalił swoją drużynę za ducha walki w meczu z Barceloną. Docenił również hiszpański klub, twierdząc, że tego dnia był zespołem mocniejszym.
Zawodnik Milanu stwierdził, że porażka 2:3 była niefortunna. Jego drużyna wcale nie musiała przegrać, a ten wynik można uznać za pechowy.
– Mogliśmy zobaczyć wielki mecz. My zagraliśmy dobrze. Barcelona to wspaniały zespół, ale mimo wszystko możemy narzekać, że szczęście nam nie dopisało. Jednak najważniejszą rzeczą było zakwalifikowanie się do fazy pucharowej. Drużyna Pepa Guardioli jest najlepsza na świecie, ale dziś okazało się, że gdy się skoncentrujemy, jesteśmy również bardzo mocni – powiedział Kevin-Prince Boateng.
W ostatniej kolejce Milan podejmie Viktorię Pilzno, podczas gdy Barcelona zagra z BATE Borysów.









