Obecny sezon Premier League i kilka poprzednich można opisać tylko w jeden sposób. Manchester City i długo, długo nic. Oczywiście zdarzały się pewne wyjątki, kiedy „Obywatele” zostali zdetronizowani, ale uogólniając, ostatnimi czasy ekipa Pepa Guardioli po prostu dominowała na angielskich boiskach. Cofnijmy się jednak o kilka lat, kiedy również dominował Manchester, ale nie City, a sąsiedzi, czyli drużyna sir Alexa Fergusona.W ostatnich pięciu latach Manchester City meldował się cztery razy na podium, w tym dwa razy na najwyższym stopniu. Niemal pewne jest to, że podobny scenariusz czeka nas również w tym sezonie. „Obywatele” mają 14 punktów przewagi nad drugim Manchesterem United i raczej niemożliwe jest, aby drużyna Pepa Guardioli roztrwoniła tak wielką przewagę.
Manchester jest na ten moment niebieski i nikt nie ma co do tego wątpliwości. Wróćmy jednak do czasów, kiedy Manchester City był dla „Czerwonych Diabłów” zwykłym klubem, a nie rywalem, którego chcą zdetronizować.
Manchester City? Nie znam
Dla młodszych fanów piłki nożnej może wydawać się to nierealne, ale jeszcze kilkanaście lat temu Manchester City był średniakiem, a nawet słabeuszem w Premier League. W 2001 roku spadał przecież z najwyższej klasy rozgrywkowej. Rok później wrócił, ale w następnych sezonach zajmował albo miejsca w środku tabeli, albo tuż nad strefą spadkową.
Niech o anonimowości tego klubu świadczy pewne zdanie, które powiedział Dani Alves w 2014 roku. – Jeszcze pięć lat temu nie wiedziałem, że w Manchesterze są dwa kluby. Oczywiście, Manchester United był jednym z najlepszych klubów w Europie przez wiele lat, ale myślałem, że był to jedyny klub. Kiedy Manchester City przejął nowy właściciel i kupił wielu najlepszych zawodników, dowiedziałem się o istnieniu tego klubu. Przed tym, jeśli mam być szczery, nigdy o nich nie słyszałem – mówił były piłkarz Barcelony.
Niech całości dopełni fakt, że najlepszymi piłkarzami tego klubu w sezonie 2007/2008 byli Elano, Martin Petrov czy Stephen Ireland. Czy ktoś jeszcze pamięta takich zawodników? Śmiem wątpić. Jak było później, po przejęciu klubu przez Khaldoona Al Mubaraka, każdy wie. Wcześniej jednak tak kolorowo nie było. „Obywatele” potrafili przegrać z Middlesbrough 1:8. Wysoka porażka to sensacja, ale sam fakt przegranej już nie. Taki był Manchester City.
Manchester United i długo, długo nic
Kiedy Manchester City zasiadał w środku tabeli, na Manchester United nie było mocnych. Maszyna sir Alexa Fergusona rok w rok wygrywała trofeum. Od kampanii 2006/2007 do 2012/2013, czyli ostatniego sezonu pod wodzą Szkota, „Czerwone Diabły” pięć razy zdobyły mistrzostwo Anglii, a po razie podnosiły puchar za wygranie FA Cup i Ligi Mistrzów.












