FC Porto pokonało w Doniecku miejscowy Szachtar 1:0. Bramki zwycięskie padły dopiero w ostatnim kwadransie. Najpierw w 79. minucie Hulk otworzył wynik spotkania, a chwilę przed końcem meczu gola samobójczego wbił obrońca Szachtaru – Razvan Rat.
Mecz rozpoczął się aktywnie. Obie drużyny chciały zdominować przeciwnika już na początku spotkania. Już po pięciu minutach gry FC Porto miało okazję do otworzenia wyniku, gdy po sprytnym strzale Hulka piłka została wybita dosłownie z linii bramkowej Szachtara. Kilka chwil później okazję z drugiej strony boiska miał także Willian, ale jego strzał wybroniony został przez Heltona. Po kwadransie spotkania nie zarysowała się wyraźna dominacja któregoś zespołu. W posiadaniu piłki 60% do 40% prowadzili gospodarze.

W 19. minucie spotkania dużo szczęścia mieli piłkarze FC Porto, gdy Luiz Adriano trafił w słupek bramki Heltona. Ten sam piłkarz chwilę później popisał się ładnym strzałem głową, który wylądował jednak w rękach bramkarza gości. Aktywny był także Hulk, który co kilka minut popisywał się ładnym zagraniem lub strzałem.
Do końca pierwszej połowy spotkania żadna drużyna nie zdominowała drugiej. Akcje toczyły się na obu połowach boiska. Szczególnie aktywnymi piłkarzami pierwszej połowy byli Hulk w szeregach FC Porto i Willian i Luiz Adriano w drużynie gospodarzy. Pierwsza połowa została zakończona przez arbitra przy stanie 0:0.
Po przerwie tempo gry się nie zmniejszyło. Już po dwóch minutach dobrym strzałem po ziemi zza pola karnego popisał się Luiz Adriano, ale Helton dobrze wyłapał piłkę. W kolejnych minutach tempo gry znacznie spadło, brakowało dogodnych sytuacji.
W 61. minucie spotkania sędzia odgwizdał rzut wolny z bliskiej odległości, więc w końcu zapachniało bramką. Tej jednak nie było, gdyż rzut wolny został rozegrany beznadziejnie, a piłka po rzucie rożnym, który wykonywany był po chwili, została wyłapana przez Ołeksandra Rybkę. W 64. minucie gorąco zrobiło się w polu karnym, gdy wbiegł w nie Jadson i przewrócił się po interwencji Fernando. Sędzia jednak uznał, że atakujący Szachtara symulował, i ukarał go żółtą kartką.
Na 20 minut przed końcem gra się rozkręciła. Najpierw znakomicie strzał Hulka wybronił Ołeksandr Rybka, a w 72. minucie świetnym strzałem popisał się Fernandinho, ale ten po wybiciu Heltona trafił w słupek. Tempo gry drastycznie wrosło. Dominowały sytuacje podbramkowe i ostre faule.
W końcu w 79. minucie FC Porto doczekało się bramki. Jej strzelcem był Hulk, który w sytuacji sam na sam pokonał Ołeksandra Rybkę. Po golu oba zespoły zaczęły przyciskać i walczyć o bramkę. Goście dopięli swego w 90. minucie, gdy udało im się strzelić gola na 2:0, który przypieczętował ich zwycięstwo. Po mocnym wbiciu w pole karne piłka przez przypadek odbiła się od Razvana Rata i niefortunnie wpadła do bramki Szachtaru. Gol samobójczy zakończył zmagania w Doniecku. Ostatecznie FC Porto zwyciężyło 2:0.










