Już za chwilę wystartuje kolejny wielki turniej, Puchar Narodów Afryki. Tegoroczne mistrzostwa Czarnego Lądu będą się znacznie różniły od ostatniej edycji, ponieważ na turnieju zagrają 24 drużyny zamiast 16. Dodatkowo czempionat odbędzie się w okresie letnim, a nie na początku roku.
Przez 31 edycji tego pucharu przewinęły się persony będące związane z Polską. Flagowym przykładem jest Henryk Kasperczak. Polski szkoleniowiec był trenerem mocnych reprezentacji, z którymi osiągał znaczące sukcesy. Cieszy się dużym szacunkiem na Czarnym Lądzie ze względu na osiąganie przez niego na przestrzeni lat wyniki. Kto związany z Polską zapisał się na kartach historii Pucharu Narodów Afryki?
Henryk Kasperczak
Polak w 1993 roku po raz pierwszy objął stery jednej z afrykańskich drużyn narodowych. Po odejściu z Lille postanowił spróbować swoich sił w roli selekcjonera reprezentacji Wybrzeża Kości Słoniowej.
Kasperczak na turnieju w 1994 roku wywalczył z reprezentacją „Słoni” brązowy medal. W półfinale odpadła ona po serii rzutów karnych z późniejszym triumfatorem, Nigerią, a w meczu o 3. miejsce pokonała Mali. „Les Aigles” przegrali 1:3 z kadrą Henryka Kasperczaka, który na swojej pierwszej dużej imprezie osiągnął dobry wynik.
Oprócz brązowego medalu z Wybrzeżem Kości Słoniowej udało mu się w 1996 roku sięgnąć po srebrny medal z Tunezją, z którą dwa lata później osiągnął ćwierćfinał. Oprócz tego w 2002 roku z reprezentacją Mali zajął 4. miejsce po porażce w meczu o 3. miejsce z Nigerią 0:1.
https://twitter.com/czesmich/status/1075027171775787008
Tegoroczny rodzynek w postaci Jose Kante
Jedynym zawodnikiem, który będzie reprezentował ekstraklasę w tym sezonie, jest Jose Kante. Gwinejczyk wraz ze swoją kadrą trafił do grupy, z której awans jest bardzo realny. Podejmą oni w fazie grupowej reprezentacje Nigerii, Burundi i Madagaskaru. W reprezentacji Gwinei będzie mieć okazję do zagrania z Naby Keitą, który ma być gotowy na pierwszy mecz Pucharu Narodów Afryki.
https://www.instagram.com/p/BpAS9IfArJN/
Napastnik ma za sobą bardzo przeciętny sezon. Najpierw nie przebił się w barwach Legii i stracił zaufanie Sa Pinto, który oddał go na wypożyczenie do Gimnastic. Kante w Hiszpanii spadł ze swoją drużyną z Segunda Division i strzelił trzy bramki w 14 meczach. Jedna z nich była naprawdę ładna i dała jego drużynie trzy punkty w doliczonym czasie gry.
https://twitter.com/majkel1999/status/1127255206541103106
Lantame Ouadja
Lantame Ouadja w sezonie 2003/2004 trafił do Wisły Kraków z katarskiego Al Sadd. Przychodził z ciekawym CV. Wielokrotny reprezentant Togo grający swego czasu w Servette czy FC Concordia. Co mogło pójść nie tak?!
Togijczyk szybko stał się obiektem drwin polskich kibiców ze względu na fryzury i styl gry. Kibice wymyślali prześmiewcze przyśpiewki, takie jak: „Heniu wpuść Władzia”. Zawodnik szybko pożegnał się z Wisłą i został jednym z najgorszych transferów w historii. Jednak występów z Togo na Pucharze Narodów Afryki w latach 1998-2002 odmówić mu nie można. Togo z nim w kadrze trzykrotnie odpadało w fazie grupowej.











