Pod koniec stycznia szeregi PAS Giannina zasilił Jan Sobociński. Jest to już piąty Polak w greckiej elicie. Którzy „Biało-czerwoni” zapisywali się już w świadomości lokalnych kibiców? Jak spisują się w Super League pozostali nasi reprezentanci?
Sobociński w Grecji
Z końcem stycznia PAS Giannina ogłosił zakontraktowanie 24-letniego Jana Sobocińskiego. Środkowy obrońca przywdziewał dotąd barwy Charlotte FC, które to z kolei zasilił po opuszczeniu macierzystego ŁKS-u. Amerykańska przygoda Polaka nie należała do szczególnie udanych. Sobociński pełnił w MLS rolę zmiennika, rozgrywając na przestrzeni dwóch lat ledwo ponad 1000 minut.
Gdy wraz z końcem roku (a zarazem sezonu za oceanem) kontrakt Polaka wygasł, wydawało się, że powrót do kraju jest tylko kwestią czasu. Sobociński trenował nawet przez pewien czas z rezerwami Łódzkiego Klubu Sportowego. Finalnie 24-latek znalazł jednak zatrudnienie w greckiej Super League 1.
Tym samym, Sobociński stał się piątym Polakiem na najwyższym szczeblu lokalnych rozgrywek. Kluby z greckiej elity reprezentują również Karol Angielski (Atromitos), Bartłomiej Drągowski (Panathinaikos), Tomasz Kędziora (PAOK) oraz Damian Szymański (AEK).
Nowym klubem Polaka został PAS Giannina, przedostatnia drużyna ligowego zestawienia. „Ajax Epiru”, jak zwykło się nazywać drużynę PAS, zgromadził dotąd zaledwie szesnaście punktów. Od czasu angażu w Grecji Sobocińskiemu nie udało się jeszcze zadebiutować w koszulce nowego klubu. Nie jest to jednak specjalnie zaskakujące. W konsekwencji trwałego odstawienia od składu Charlotte 24-latek ma za sobą prawie półroczną przerwę od gry.
Chlubne tradycje
Z perspektywy zagranicznych wojaży „Biało-czerwonych” Grecja nie jest kierunkiem jakkolwiek egzotycznym. Grecka elita jest niemalże trwale sprzężona choćby z nazwiskiem Krzysztofa Warzychy, prawdziwej legendy Panathinaikosu. Warzycha rozegrał w Super League 390 spotkań, co czyni go pod tym względem rekordzistą wśród Polaków, jak i wszystkich obcokrajowców w historii ligi.











