Czy możliwe jest wygranie 12 kolejnych meczów na szczeblu centralnym? Drugoligowa Polonia Bytom udowadnia, że tak. Zespół prowadzony przez Łukasza Tomczyka po raz ostatni punkty zgubił jeszcze w lipcu i na razie pewnie zmierza po upragniony awans. To walec, który rozjeżdża wszystkich przeciwników, jakich napotka na swojej drodze. Wieczysta ma czego obawiać się przed środowym hitem.
Progres, jakiego dokonała Polonia Bytom pod wodzą trenera Tomczyka, może robić wrażenie. Za jego kadencji bytomski zespół punktuje ze średnią 2,1 na mecz – wygrał 24 spotkania ligowe, 8 zremisował i zaledwie 6 przegrał. Obiekt przy Piłkarskiej stał się istną twierdzą, którą w tym czasie złamać był w stanie tylko krakowski Hutnik, i to już ponad rok temu.
A skoro o rywalizacji z Hutnikiem mowa, to…
Polonia Bytom przełamuje kolejne bariery
W ubiegłym sezonie drużyna z Krakowa dwukrotnie znalazła sposób na Polonię. Dotkliwa była zwłaszcza wiosenna porażka na wyjeździe. To ona w dużej mierze pozbawiła bytomian szansy na bezpośredni awans i skomplikowała ich sytuację w tabeli przed barażami.
Żądze rewanżu przed sobotnim meczem były więc ogromne. – Myślę, że jak najbardziej, kolejna bariera została przełamana. Hutnik w zeszłym sezonie dwukrotnie z nami wygrał i wydaje się, że teraz miał na nas obrany podobny plan. Podeszliśmy do tego meczu dobrze przygotowani, mieliśmy bardzo dobrą analizę – tłumaczył nam kapitan Tomasz Gajda.
A Polonia te bariery przełamywać zdecydowanie lubi. W tym sezonie dwukrotnie potrafiła już wygrać mecz pomimo gry w liczebnym osłabieniu (czerwone kartki – Lucjana Zielińskiego w Jastrzębiu i Remigiusza Szywacza w spotkaniu z Resovią).
Zwycięska passa trwa
Trwający sezon dla drużyny z Bytomia zaczął się jednak od delikatnego falstartu, na jego inaugurację przegrała ona w Grodzisku Mazowieckim z beniaminkiem i – jak się później okazało – rewelacją rozgrywek. Ale podopieczni Łukasza Tomczyka po tym zimnym prysznicu otrząsnęli się błyskawicznie i już w 2. kolejce wrócili na odpowiednie tory.
Od tego momentu nie stracili jeszcze punktów, a seria zwycięstw z tygodnia na tydzień imponuje coraz bardziej.
– Nie jest łatwo wygrać 12 meczów z rzędu. Ale tak naprawdę, gdy spojrzymy w tabelę, to ta seria nie dała nam jakiejś dużej przewagi nad 2. i 3. drużyną. Nie mamy co popadać w jakiś huraoptymizm. Musimy dalej robić swoje, ciężko pracować na treningach, punktować cały czas regularnie – przekonuje Kamil Wojtyra, najlepszy strzelec Polonii w trwającej kampanii.











