Po falstarcie w Grodzisku Mazowieckim nie ma już śladu. Polonia Bytom pewnie pokonała Olimpię Grudziądz w niedzielny wieczór i potwierdziła swoje pierwszoligowe aspiracje. Ponadto w klubie trwają prace nad kolejnymi transferami. „Okienko nie jest jeszcze zamknięte. Łatwo zauważyć, że na niektórych pozycjach mamy tylko jednego zawodnika i on potrzebuje rywalizacji, patrząc też pod kątem kontuzji” – mówi trener Łukasz Tomczyk.
Polonia Bytom przeważała wczoraj długimi fragmentami meczu. Na dobrą sprawę poza dośrodkowaniem z pierwszej połowy i groźnym strzałem wybronionym przez Holewińskiego z drugiej, nie dopuściła do zagrożenia pod własną bramką.
Linią obrony dobrze zarządzał Dominik Konieczny, który był później chwalony przez trenera Tomczyka na pomeczowej konferencji. Wymowne, bo dla zespołu z Górnego Śląska to trzecie czyste konto w ostatnich dziesięciu meczach ligowych (przy tym dwanaście goli straconych).
Polonia Bytom wykorzystała swoje momenty
Z przodu chwilami, podobnie jak w Grodzisku, brakowało skuteczności. Ale nie w przypadku Daniela Ściślaka. Pomocnik dwukrotnie znalazł drogę do bramki rywala – w obu przypadkach efektownymi uderzeniami zza szesnastki.
Wykorzystał w ten sposób wolne przestrzenie, które w tym sektorze notorycznie zostawiali piłkarze z Grudziądza. Po ostatnim gwizdku 24-latek przyznał, że przed rozpoczęciem tego sezonu obrał sobie za cel poprawę swoich statystyk ofensywnych. Co ciekawe, udało mu się już wyrównać dorobek strzelecki z całej poprzedniej kampanii.
– Na pewno zawodnicy mają swoje cele indywidualne. Trenujemy pozycyjnie, dużo pracujemy z naszymi „ósemkami” nad finalizacją. Chcemy, żeby cały czas mieli w sobie taką odwagę i chęć uderzenia, bo są ustawieni w centrum, spadają im te piłki przed polem.
Uważam, że predyspozycje na pewno do tego mają. Cała trójka, która wystąpiła w dzisiejszym meczu (Ściślak, Łabojko i Gajda). Muszą łapać taką pewność siebie, że mogą strzelać z tego przedpola. Na tym korzystać. Dzisiejszy mecz pokazał, że są w stanie zdobywać w ten sposób bramki. To bardziej nasze DNA, nasz trening, nasza powtarzalność – zapewniał szkoleniowiec Polonii.
„Koncentracja w kluczowych momentach”
W pierwszej kolejce porażka z beniaminkiem, w drugiej już zwycięstwo z Olimpią. W Bytomiu adekwatnie zareagowali na inauguracyjną porażkę, wyciągnęli wnioski oraz potwierdzili, że są i będą jednym z głównych faworytów do awansu w tym sezonie.











