Filip Rózga przykuwał nasze oczy, gdy poznaliśmy składy na mecz barażowy o mistrzostwa świata 2026. Jan Urban zaszachował wszystkich swoim pomysłem na ten półfinał. Dostawaliśmy sygnały od selekcjonera w sprawie tego zawodnika, lecz nikt nie przypuszczał, że ten młody piłkarz wyjdzie od pierwszej minuty na tak istotne starcie. Jak wypadł gracz SK Sturmu Graz?
Sensacyjny pomysł
Filip Rózga znalazł się sensacyjnie w pierwszym składzie na mecz przeciwko Albanii. 19-latek nie rozegrał całego spotkania w barwach swojego klubu, ale otrzymał zaufanie Jana Urbana w czwartkowy wieczór. Gracz ze Skawiny wyszedł od pierwszej minuty tylko w 12 rywalizacjach na 33 we wszystkich rozgrywkach w zespole z Austrii. Zawodnik, który został sprowadzony z Cracovii, rośnie i coraz lepiej odnajduje się za granicą.
Pomocnik reprezentacji Polski dostaje coraz więcej minut od momentu przyjścia nowego trenera Fabio Ingolitscha. 33-latek pozwala rozwijać się Polakowi, który zdobył trzy gole i dwie asysty w sezonie 2025/2026. Jacek Magiera wspominał, że Filip Rózga jest wyżej w hierarchii od rozchwytywanego Bartosza Nowaka. Albańczycy zweryfikowali plan naszego selekcjonera z tak ofensywnym składem, jaki oddelegował Jan Urban.
Fryzury podobne, ale styl inny
Oskara Pietuszewskiego oczekiwała cała Polska na PGE Narodowym. Selekcjoner reprezentacji Polski mówił o tym, że trudno rozróżnić tę dwójkę z racji podobnych fryzur. Nie mogliśmy się doczekać popisów piłkarza FC Porto, a w zamian otrzymaliśmy połączenie 19-latka z SK Sturmu Graz z Jakubem Kamińskim. 64-latek postawił na dwóch wybieganych piłkarzy na pozycji numer 10. Połączenie wyglądało na trafne pod kątem doskakiwania do przeciwnika i intensywnego pressingu. Ten duet swoją fizycznością powinien zabiegać i wymuszać błędy na rywalach, ale tak do końca nie było…
Gdy przeanalizujemy nazwiska, które ruszyły od pierwszego gwizdka Anthony’ego Taylora, dostrzeżemy bardzo solidny zespół. Pięć twarzy spogląda w swoich klubach z góry na pozostałe ekipy ligowe. Młody polski talent znajduje się na tej liście obok duetu z FC Porto, snajpera FC Barcelona i mózgu Interu Mediolan.
Plan planem, a życie życiem
Filip Rózga poruszał się w starciu z Albanią jako półprawy ofensywny pomocnik i miał współpracować z Mattym Cashem. Ta nić porozumienia nie przyniosła niczego obfitego dla naszej reprezentacji. Im dalej w las pierwszej połowy, tym gorzej radziliśmy sobie tamtą flanką. Nie malował się obraz współpracy, z której bylibyśmy w stanie zagrozić Thomasowi Strakoshie. 19-letni pomocnik wplątywał się w pojedynki, z których nie wychodził zwycięsko. Piłka może nie przeszkadzała temu chłopakowi, ale nie było w tym żadnego błysku ani konkretyzacji, po których podnosilibyśmy się z krzesełek.











