W niedzielę swoją piłkarską karierę zakończył Eugen Polanski. 32-letni pomocnik to 19-krotny reprezentant Polski, który z racji swojego niemieckiego obywatelstwa należał do tzw. farbowanych lisów. Czym się dziś zajmują Ci, którzy tak jak on należeli do tej grupy i grali podczas Euro 2012?
Autorem określenia „farbowane lisy” jest znany z różnych językowych wpadek trener Franciszek Smuda. Użył tego terminu w odniesieniu do reprezentacji Niemiec, która w 2010 roku zdobyła brązowy medal na mistrzostwach świata w RPA. Jak wiemy, drużyna narodowa naszych zachodnich sąsiadów zbudowana była z piłkarzy o różnym pochodzeniu.
A że my porównujemy się i rywalizujemy z piłkarską reprezentacją Niemiec, postanowiliśmy jej dorównać. I w 2012 roku Smuda w swojej 23-osobowej kadrze na Euro 2012 znalazł miejsce dla czterech farbowanych lisów.
Polanski przechodzi na drugą stronę mocy
Eugen Polanski przyszedł na świat 17 marca 1986 w Sosnowcu. W wieku trzech lat wraz z rodzicami przeprowadził się do Niemiec. I to właśnie tam, za naszą zachodnią granicą, się wychował. Tam też piłkarsko się ukształtował. Przez lata nawet nie rozważał gry dla naszej reprezentacji, ponieważ z powodzeniem radził sobie w juniorskich i młodzieżowych drużynach narodowych Niemiec.
Szczególnie dobrze radził sobie w tej do lat 21. Rozegrał w niej 19 meczów, z czego cztery jako kapitan. Warto też wspomnieć, że jego kolegami z drużyny byli m.in. Neuer, Boateng, Hoewedes, Kroos czy Boenisch (o którym też opowiemy). Wszystkim wydawało się, że Polanski szybko przebije się do pierwszej reprezentacji Niemiec. Tak się jednak nie stało.
W 2010 roku odrzucił możliwość gry dla Polski, ale rok później zadebiutował w biało-czerwonych barwach. Nie zrobił spodziewanego progresu, dlatego ostatecznie zdecydował się grać dla nas. Dzięki temu pojechał na wielką imprezę, jaką są mistrzostwa Europy.
Ostatni mecz dla „Biało-czerwonych” rozegrał w marcu 2014 roku. Później zawiesił swoją reprezentacyjną karierę.
Jeśli chodzi o karierę klubową, to rozpoczął ją od Borussii Moenchengladbach. Później grał w takich zespołach jak Getafe, FSV Mainz 05 czy Hoffenheim, które, jak się w miniony weekend okazało, było jego ostatnim klubem w karierze.
Od lipca poprzedniego roku pozostawał bez pracodawcy. Czekał na oferty, ale nic konkretnego nie zostało mu przedstawione. Dlatego zakończył karierę i postanowił zostać trenerem. Na początek zostanie asystentem trenera Petera Zeidlera w FC Sankt Gallen. POWODZENIA.
Dryfowanie pośród klubów
Kolejnym z czwórki naszych farbowanych lisów, którzy wzięli udział w Euro 2012, jest Sebastian Boenisch. Lewy obrońca, z którym polscy kibice wiązali niegdyś spore nadzieje (bo przecież mieliśmy i wciąż mamy deficyt lewych obrońców), swoją seniorską karierę rozpoczął w Schalke 04.
W Bundeslidze zadebiutował 11 lutego 2006 roku, a kilka dni później wystąpił w Pucharze UEFA (od pierwszej minuty) przeciwko Espanyolowi. Miał potencjał, aby zostać naprawdę dobrym piłkarzem. W końcu grał w reprezentacji młodzieżowej Niemiec, która w 2009 roku zdobyła mistrzostwo Europy, a on był jej podstawowym piłkarzem.










