Pogoń Grodzisk Mazowiecki przegrywa ze Stalą Mielec 0:1. Zdobywcą jedynej bramki w tym spotkaniu został Fryderyk Gerbowski. Gospodarze byli bezsilni, a Stal panowała nad przebiegiem spotkania, nie dając Pogoni szans na przejęcie kontroli nad meczem.
Mocny początek Stali Mielec
Mimo że wydawało się, że to Pogoń Grodzisk Mazowiecki objęła kontrolę nad spotkaniem w pierwszych momentach po meczu, to Stal od 2. minuty wzięła sprawy w swoje ręce. Goście zaczęli pewniej operować piłką, a już w szóstej minucie zdołali wyjść na prowadzenie. Akcję rozpoczęło długie podanie bramkarza. Kwiecień zgrał piłkę do Gmura, a następnie Cybula wycofał ją przed pole karne do nadbiegającego Gerbowskiego. Ten popisał się pięknym, mocnym i precyzyjnym strzałem tuż przy słupku, otwierając wynik spotkania.
Pogoń nie mogła się pozbierać po utraconym golu, co dało Stali kolejne szanse do ataku. Jednak po 15. minucie gospodarze zdołali dłużej poszanować piłkę i to stworzyło szansę dla Jaronia. Kapitan drużyny popisał się mocnym strzałem z dalekiej odległości, jednak piłka minimalnie minęła okienko bramki Chrapusty. Pogoń nabrała wiatru w żagle, a w 29. minucie Oshafi zagrał w pole karne do Łosia, dając mu genialną szansę na wyrównanie wyniku, jednak pomocnik gospodarzy podjął złą decyzję i przyjął piłkę, co zwolniło akcję. Obrońcy Stali zdołali oddalić zagrożenie od własnej bramki.
Tym razem to goście stanęli przed szansą na zdobycie kolejnej bramki. Kamil Cybulski popisał się znakomitym opanowaniem piłki i, prowadząc ją blisko nogi, z łatwością przedarł się w pole karne. Następnie zwiódł obrońcę Pogoni, ścinając do środka, i oddał precyzyjny strzał przy słupku. Kamiński wykazał się jednak kapitalnym refleksem, broniąc uderzenie jedną ręką. Piłka odbiła się od murawy i spadła pod nogi Gmura, który znalazł się w doskonałej sytuacji strzeleckiej. Jego dobitkę w ostatniej chwili zablokował jednak obrońca gospodarzy.
W pierwszej połowie piłkarze Stali Mielec wykazali się większą dojrzałością gry. Nie podejmowali pochopnych decyzji i wyczuwali właściwe momenty do ataku. Pogoń Grodzisk Mazowiecki miała swoje momenty, natomiast przez znaczną większość spotkania nie mogli złapać właściwego rytmu.
Druga połowa nie zmieniła wyniku
W drugiej odsłonie spotkania Stal znowu zaczęła bardzo mocno. W pierwszych fragmentach oglądaliśmy dwie korzystne dla gości sytuacje. Z kolejnymi minutami to gospodarze próbowali atakować, jednak nie przyniosło to dla nich korzyści w postaci chociażby wyrównania stanu gry.
Piłkarze Tomasza Kafarskiego odnieśli trzecią porażkę z rzędu, natomiast Stal wygrała pierwszy wyjazdowy mecz w Betclic 1. lidze od 26 lipca.










