Przenosimy się na Półwysep Apeniński, dokładniej do Genui, gdy do niedawna strzelał gole Krzysztof Piątek. Włoski klub potrzebował wzmocnienia linii ataku, a pretendentem do zostania nowym „Pio” jest Andrea Pinamonti. Chociaż będzie ciężko, nie tylko ze względu na powodzenia w zdobytych bramkach, ale również w samej nazwie. Nie ma co dyskutować, „Pio” jest jeden, a ewentualne przybranie pseudonimu Piątka, może się równać ze strzałem w kolano. Nie zabraniam mu strzelania goli i dostarczania tylu emocji, co polski napastnik kibicom „Rossoblu”, ale czy aby na pewno Pinamonti jest w stanie przekroczyć próg 15 goli w sezonie?No i tu należy się zastanowić. Chcesz być ulubieńcem kibiców, to musisz strzelać. Jeśli tego nie robisz, i tak pracujesz na szacunek kibiców poprzez zaangażowanie oraz walkę. Ale jeśli nie spełniasz żadnego z tych wymogów, czekać cię może wielka klapa… Wyzwiska i niechęć swoich „sympatyków”. Dobra, bez zbędnego opowiadania, więc zacznijmy drogę, czytelniku, od…? Zaiste, nie byle błahej rzeczy, jaką jest przedstawienie nowego nabytku. Mowa tu o wspomnianym, powyżej w tekście Pinamontim, który był uczestnikiem MŚ U-20 rozgrywanych w Polsce.
Pinamonti time
20-letni Włoch przeszedł za rekordową sumę 18 mln euro, by wzmocnić atak w Genui. Początkowo włoski piłkarz został wypożyczony na rok, by po upływie tego czasu, władze Interu zapłacili kwotę za definitywny transfer czterokrotnego strzelca bramek na mistrzostwach świata U-20. Pinamonti zanotował liche liczby w poprzednim sezonie, zdobywając zaledwie pięć bramek oraz trzy asysty, grając dla spadkowicza Serie A – Frosinone, gdzie był wypożyczony. W związku z tym, że grał w jednym z najsłabszych zespołów Serie A, trudno jest strzelić dla swojego zespołu więcej goli, gdy drużyna osiąga słabe wyniki, bez stylu i zawodników, którzy przegrywali walkę w środku pola. Mimo to Pinamonti skłonił włodarzy Genui do wydania największych pieniędzy w historii klubu. Również 20-latek rywalizował z dwoma innymi atakującymi, gdyż niekiedy zasiadał na ławce, tak jak w przegranym meczu z Cagliari. Ciano, Dionisi, Trotta oraz Ciofani byli głównymi przeciwnikami w konkurencji o grę w pierwszym składzie.
Kapitan U-20 Włoch zdołał być ich drugim najlepszym strzelcem poza Camillo Ciano. Andrea jest młodym piłkarzem, a największe gwiazdy kiedyś od podobnych liczb zaczynały. Dla przykładu wymienię nazwisko Cassano, który w sezonie 1999-2000 zdobył tylko trzy bramki dla Bari. Nie oczekujmy, że Pinamonti przeobrazi się w drugiego Piątka w Genui, choćby dlatego, że to dwie inne sylwetki piłkarzy. Moim zdaniem Pinamonti jest stworzony do gry w kontrataku z dwoma napastnikami, gdyż tak też występował w Frosinone. Włoch częściej podejmował strzał zza pola karnego i przechodził do dryblingu. Pinamonti oddał w poprzednim sezonie 64 strzały, przy czym 26% z nich było kierowane w światło bramki.











