Przed nami 11. kolejka Primera Division. Najciekawiej zapowiada się pojedynek kończący tę serię gier. Levante podejmie na własnym stadionie Real Madryt. Barcelona wyjeżdża z kolei na Majorkę, Atletico zaś zagra u siebie z Getafe.
Malaga – Real Sociedad

Po zaskakującej porażce przed tygodniem z Rayo Vallecano Malaga będzie próbowała wrócić na właściwe tory. Los Andaluzyjczykom sprzyja, bo nie dość, że pojedynek z Realem Sociedad rozegrają znowu przed własną publicznością, to jeszcze forma rywala pozostawia wiele do życzenia. W Hiszpanii spekuluje się, że dla Philippe’a Montaniera może to być jeden z ostatnich meczów na ławce trenerskiej baskijskiego klubu. Problemem francuskiego trenera są również liczne kontuzje, które mają znaczący wpływ na to, co dzieje się ostatnimi czasy na Anoeta. W starciu z Malagą nie będą mogli zagrać tacy piłkarze, jak: Claudio Bravo, Antoine Griezmann, Markel Bergara, Gorka Elustondo, Liassine Cadamuro czy David Zurutuza. Jakby tego było mało, niepewny jest także występ Diego Ifrana. Chyba nikomu nie trzeba mówić, jak ważni są to zawodnicy w układance trenera. W ekipie Malagi nadal nie może grać Julio Baptista, a niedostępni dla Manuela Pellegriniego będą również zawieszeni za kartki Martin Demichelis i Ignacio Camacho. Do gry wrócił jednak ostatnio Jeremy Toulalan, a istnieje także szansa na to, że do kadry włączony zostanie Nacho Monreal. Wszystko każe więc sądzić, że zwycięsko z sobotniego starcia wyjdą „Los Boquerones”. Sociedad nie wygrał w lidze od czterech kolejek, a w dotychczasowych pięciu spotkaniach wyjazdowych ugrał zaledwie jeden punkt. Jeśli dodamy do tego fakt, że Andaluzyjczycy wyjdą na ten mecz podrażnieni porażką z Rayo, brak ich wygranej w kolejnym ligowym meczu byłby wielką niespodzianką.
Real Valladolid – Valencia

W Walencji chyba naprawdę nastały dobre czasy. „Nietoperze” najpierw w ostatniej kolejce przekonująco pokonały przed własną publicznością Atletico Madryt, a w środku tygodnia ograły w meczu 4. kolejki Ligi Mistrzów BATE Borysów (4:2), dzięki czemu uciekły w tabeli białoruskiemu klubowi na trzy punkty. Teraz formę trzeba potwierdzić w starciu wyjazdowym z bardzo niewygodnym przeciwnikiem, który notabene jest w Primera Division lokatę wyżej od ekipy Mauricio Pellegrino. Argentyński trener na szczęście nie musi się już martwić sytuacją kadrową. W dalszym ciągu poza listą znajdzie się rzecz jasna Sergio Canales, ale ze swoim urazem poradził już sobie Pablo Piatti. Pellegrino nie powinien mieć więc jakichkolwiek problemów z zestawieniem wyjściowej jedenastki, która może, a nawet powinna przywieźć do domu trzy punkty. Powodów do zmartwień nie ma również Miroslav Djukić, który będzie mógł skorzystać ze wszystkich swoich najlepszych zawodników. Oznacza to, że gospodarze wcale nie będą w tej konfrontacji bez szans. Valencia jest bowiem w takiej samej sytuacji jak wspominany wcześniej Real Sociedad. Aż dziw bierze, że trzecia drużyna zeszłego sezonu zanotowała w obecnych rozgrywkach zaledwie jeden remis w meczach wyjazdowych – pozostałe cztery starcia przegrała. Valladolid z kolei nie najgorzej spisuje się przed własną publicznością. Zespół z Estadio Municipal Jose Zorilla pokonał u siebie między innymi Levante (2:0), a także rozgromił Rayo (6:1). Jedyną porażkę zaliczył z nadspodziewanie dobrze spisującym się jak na razie Realem Betis.













