Paweł Zieliński – jeden z najlepszych piłkarzy Fortuny 1 Ligi?


Czerwiec 2019 roku: „Paweł Zieliński odchodzi z klubu!” Listopad 2019 roku: „Paweł Zieliński robi różnicę!”

9 listopada 2019 Paweł Zieliński – jeden z najlepszych piłkarzy Fortuny 1 Ligi?
Pawel Andrachiewicz / PressFocus

„To taki Łukasz Piszczek, tyle że na mniejszą skalę” – mógł usłyszeć o sobie Paweł Zieliński, który ostatnimi czasy jawi się jako jeden z kluczowych trybików legnickiej maszyny. I o ile jej funkcjonowanie na przestrzeni obecnego sezonu 1. ligi przypomina niekiedy sinusoidę, o tyle prawa część maszynerii zbudowanej przez trenera Dominika Nowaka pracuje bez zarzutu. Pochodząca stamtąd energia pochodzi bowiem od dostarczyciela, który nie zwykł zawodzić.


Udostępnij na Udostępnij na

Po zakończeniu poprzedniego sezonu (w przypadku Miedzi oczywiście sezonu ekstraklasy) wydawało się, że przygoda 29-letniego prawego obrońcy w szeregach „Miedzianki” dobiegła końca. Sam klub, zresztą na łamach portalu Miedzlegnica.eu, poinformował o zaistniałej sytuacji w sposób jednoznaczny: Dziękujemy za wszystko, Pawle! Powodzenia w dalszej karierze. 

Mimo 29 lat cały czas się rozwijam. Z każdym kolejnym meczem czuję, że robię postęp. Z wiekiem da się zrobić krok w przód. Paweł Zieliński

Powód rozstania? Brak zainteresowania względem przedłużenia kontraktu ze strony zawodnika. Ale jak to pewien poeta kiedyś napisał, „wczoraj było wczoraj, dziś jest dziś”, gdzie słowo „dziś” wybrzmiewa następująco: Paweł Zieliński jest na świetnej drodze do tego, by zanotować najlepszy sezon w swojej dotychczasowej karierze. W Legnicy! Miejscu, w którym mogłoby go teraz nie być.

Rok 2019 dla Pawła Zielińskiego? Do oprawienia w ramkę

Półmetek sezonu 2019/2020 Fortuny 1 Ligi stał się faktem, święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami, kolejny rok kalendarzowy niebawem stanie się przeszłością. Czy to właściwy czas na podsumowania? W piłkarskim medium jeden z najwłaściwszych. Biorąc pod uwagę również okres drugiej połowy kampanii 2018/2019, śmiało można wydawać rzetelne sądy choćby na temat piłkarzy i ich formy na przestrzeni całego roku. A skoro robi to „France Football”, może i każdy, tyle że w mniejszej i innej skali. Takiej, w której Paweł Zieliński wyprzedza konkurencję.

Wzrosła moja pewność siebie. Stałem się ważną postacią Miedzi. Ale pamiętajmy, że liczy się drużyna, jej dobro, nie kryjemy się z tym, że zamierzamy wrócić do ekstraklasy. Gram pod zespół. Zatem dokonania indywidualne w moim przypadku nie mają aż takiego znaczenia. Indywidualne liczby? Dla osobistej satysfakcji. Paweł Zieliński

Otóż okazuje się, że jeszcze przed 17. kolejką, czyli meczem Miedzi Legnica z GKS-em Jastrzębie, 29-latek był (według InStatu) najlepszym piłkarzem Fortuny 1 Ligi. A to przecież prawy obrońca! Gdy spojrzymy na najbardziej rzucające się w oczy statystyki, co prawda nie ujrzymy rewelacji (jak choćby u Macieja Mańki – cztery gole i trzy asysty), jednak to, co najważniejsze, kryje się w równowadze. Bo przy nienagannej pracy w grze ofensywnej Paweł Zieliński nie zapomina o rzeczy kluczowej: rzetelnie wywiązuje się z zadań defensywnych. A przynajmniej rzetelniej niż w przeszłości.

Oferuje zatem stabilność, która czyni go jednym z kilku (o ile nie najlepszym) czołowych bocznych obrońców 1. ligi. Równowaga, inklinacja do gry kombinacyjnej, doświadczenie z gry na pozycji wahadłowego, drybling, gol… 1% magii Piotra Zielińskiego drzemie w piłkarzu „Miedzianki„. Dodając do tego ekstraklasowe osiągnięcia Pawła z okresu od stycznia do maja, niemal roczne podsumowanie potwierdza, że ten rok jest najokazalszym w karierze byłego zawodnika Śląska Wrocław. Pięć bramek, asysta, 2646 minut na boisku. Może kilka asyst by się przydało – skwitował ostatnio swoje liczby Paweł Zieliński.

Paweł Zieliński – regularna siła napędowa

Gdy spojrzymy na 1. ligową tabelę, ujrzymy Miedź dopiero na 5. lokacie. Co niepokojące, z tylko czterema wynikami „na zero z tyłu„ po 17 spotkaniach, dlatego argument o tym, że defensywa legniczan spisuje się dobrze, byłby strzałem w stopę. Z innej strony to wygodna teza dla tych, którzy piłkarza „Miedzianki„ deprecjonują. Bo jak rozpatrywać obrońcę jako jednego z najlepszych na swojej pozycji, skoro niemal bez przerwy dopuszcza do strat po własnej stronie barykady? Co by nie mówić, prawdę w tym stwierdzeniu da się odnaleźć, ale akurat wobec Zielińskiego byłaby ona krzywdząca.

Zawsze było wiadomo, że lepszy jestem w grze do przodu niż bronieniu. Te braki w tyłach musiałem nadrabiać dodatkową pracą na treningach. Mam wrażenie, że pod tym względem poprawiłem się.Paweł Zieliński

Zespół trenera Dominika Nowaka nie osiągnął jeszcze tej regularności, której kibice i klub oczekują (Miedź nie wygrała choćby trzech meczów z rzędów), to fakt, jednak formę pojedynczych piłkarzy warto rozpatrywać w sposób indywidualny. Bo mówiąc o starszym z braci Zielińskich, nie można nie docenić jego bezpośredniego wkładu w wyniki, jaki niewątpliwie gwarantuje. Bramka zwycięska, kontaktowa, dająca prowadzenie – ich smak Paweł Zieliński zdążył już poznać tylko w obecnej kampanii, a to oznacza, że wyrównał swój dotychczasowy rekord strzelecki (trzech goli w jednym sezonie).

Czy będzie strzelał i asystował więcej? Jako (w tej chwili) drugi najskuteczniejszy zawodnik w zespole? Z pewnością! Prawy obrońca Miedzi Legnica gra w lidze dosłownie wszystko, od deski do deski (2. miejsce pod tym względem w drużynie), co przy ofensywnym nastawieniu ekipy trenera Nowaka musi pozwolić na „coś więcej”. Co to będzie? Po pięć goli i asyst na koniec sezonu 2019/2020 z tytułem najlepszego piłkarza w ekipie „Miedzianki” – to brzmi zachęcająco.

U nas w ofensywie jest dużo jakościowych zawodników, stworzonych do gry kreatywnej. Przez to jako drużyna także idziemy do przodu. Musimy się tylko bardziej dotrzeć. W najbliższych meczach chcemy pokazać się z jak najlepszej strony po to, żeby mieć spokojną zimę. Paweł Zieliński

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski