Niektórzy mieli mieszane uczucia w momencie, gdy Paweł Wszołek wracał do Warszawy. W końcu przez drugie półrocze 2021 roku nie grał regularnie. Na dodatek Legia ściągnęła go tylko na zasadzie wypożyczenia. Tymczasem sprowadzenie 29-latka okazuje się dla stołecznej ekipy zbawienne. Wychowanek Wisły Tczew regularnie odnotowuje występy na świetnym poziomie, a do tego dokłada bardzo dobre liczby.
Genialną formę pomocnika mogliśmy zaobserwować w starciu „Wojskowych” z Lechią Gdańsk. Inteligentnie przemieszczał się po boisku, poszukiwał wolnych stref oraz stwarzał spore zagrożenie pod bramką rywala. Podsumowaniem całego występu w wykonaniu Wszołka był bezpośredni wkład przy bramkach stołecznego zespołu. Były piłkarz Sampdorii czy QPR otworzył wynik pojedynku, po czym dorzucił urodziwą asystę.
Paweł Wszołek kluczowym elementem układanki „Vuko”
Można powiedzieć, że w sumie to Legia jesienią nie potrzebowała takiego piłkarza. Ona po prostu o niego błagała! Dyspozycja skrzydłowych zespołu ze stolicy wołała wówczas o pomstę do nieba. Żaden z zawodników nie potrafił dać od siebie tyle, ile Paweł Wszołek dawał w sezonie 2020/2021, a już na pewno nie tyle, ile Paweł Wszołek z siebie daje teraz.
Nie chodzi nawet o same statystyki, które i tak wyglądają bardzo dobrze. W rundzie jesiennej zwyczajnie legioniści nie mieli zawodnika, który dawałby tyle wiatru, a przy tym jeszcze więcej jakości w bocznych strefach boiska. Kogoś, na kogo widok drżą obrońcy rywala nie tylko ze względu na technikę, ale i jego walory fizyczne.
Kimś takim teoretycznie miał stać się Lirim Kastrati, aczkolwiek wszyscy dobrze wiemy, jak potoczyła się historia gracza sprowadzonego z Dinamo Zagrzeb… Paweł Wszołek natomiast udowodnił, że warto stawiać na sprawdzone środki. Prawdziwym pokazem jego umiejętności był wczorajszy mecz z Lechią Gdańsk, o czym już wspomnieliśmy wcześniej.
Skrzydłowy wygrał w nim siedem z piętnastu możliwych pojedynków, co jest bardzo dobrym wynikiem. Do tego zanotował kilka celnych długich podań, nie zaliczał głupich strat, a przede wszystkim miał udział przy obu trafieniach swojego zespołu.




















