Już były selekcjoner reprezentacji Polski, Czesław Michniewicz, dał się podczas swojej kadencji poznać jako bardzo ufający młodzieży trener. W końcu to on wprowadził do składu takiego Michała Skórasia czy Bartosza Slisza. Wygląda na to, że na szczęście od tego trendu nie zamierza odchodzić Fernando Santos…
Powołania na czerwcowe mecze już znamy. Czy są niespodzianki? Oczywiście, że tak! Czy są zmiany w porównaniu z ostatnim zgrupowaniem? Owszem! Dziś skupimy się na powołanych na nowo przez szkoleniowca piłkarzach z ekstraklasy… Również na tych, którzy w niedalekiej przyszłości przy dalszej dobrej formie i odpowiednim rozwoju mogą liczyć na podobną gratyfikację.
Zaczniemy sobie od tych, którym na tym zgrupowaniu po raz pierwszy postanowił zaufać Fernando Santos. Dlatego nie wliczamy w to grono Bena Ledermana czy Michała Skórasia, którzy to już drugi raz dostali powołanie od Portugalczyka. Oczywiście mamy tu na myśli tylko przynajmniej względnie młodych zawodników z polskiej ekstraklasy…
Mateusz Łęgowski
Mateusz Łęgowski w reprezentacji Polski nie jest nowością. Zadebiutował w końcu prawie rok temu przeciwko Holandii. Jest jednak nowością, jeżeli weźmiemy pod uwagę wybory Fernando Santosa. Portugalczyk tym razem zdecydował się na niego kosztem ponownie nieobecnego weterana, Grzegorza Krychowiaka, ale także Kacpra Kozłowskiego mającego za sobą dobry sezon w Vitesse.
Czy jest to powołanie na zachętę? A może Mateusz Łęgowski rzeczywiście na przestrzeni całego sezonu udowodnił, że na wyjazd na kadrę zasługuje? Miał za sobą naprawdę dobry czas. Choć Łęgowski nie jest aż tak medialną postacią jak większość jego rówieśników o podobnym talencie, już drugi selekcjoner widzi w nim coś ekstra. Łącznie z trenerami klubowymi to już czwarty… W Pogoni też już gra regularnie. Za Kosty Runjaica również łapał minuty. Na grę od pierwszej minuty nie ma co oczywiście na razie liczyć. Niemniej może „łapać” końcówki. Dlatego powołanie trochę na zachętę, bo byli lepsi. Jednak sądząc po tym, że został już po raz kolejny zauważony, stoi przed nim świetlana przyszłość…
Bartosz Slisz
Drugą nową oraz ostatnią młodą ekstraklasową postacią w kadrze Santosa jest Bartosz Slisz. Tu jednak śmiało możemy powiedzieć, że to powołanie nie jest na wyrost. Nie jest na tak zwaną zachętę. Wydaje się, że postawienie na niego jest przede wszystkim znakiem docenienia gry w Legii Warszawa – ostatnio jak na polskie warunki fantastycznej. Prawda jest taka, że jeżeli 24-latek przełoży formę klubową na czerwcowe mecze, naprawdę może być istotnym punktem drużyny narodowej.











