Ależ widowisko mieliśmy w Warszawie. Legia po bardzo dobrym i odpowiedzialnym meczu pokonuje u siebie Aston Villę 3:2. Ta odpowiedzialność połączona z wysoką determinacją i indywidualnymi popisami graczy „Wojskowych” okazała się kluczem do zwycięstwa. Legioniści wystrzegli się dużej liczby poważnych błędów, co w poprzednich spotkaniach nie zawsze się im udawało. Bierna postawa obrońców „The Villans” także odegrała dużą rolę w zwycięstwie Legii. Oto taktyczna analiza tego spotkania.
Kosta Runjaić postawił klasycznie na trójkę obrońców i ofensywne poczynania swojej drużyny opierał w dużej mierze na wahadłach. W wyjściowym składzie zaskakiwać jedynie mógł brak będącego w znakomitej formie Tomasa Pekharta. Decyzja ta miała swoje uzasadnienie taktyczne i w ostatecznym rachunku okazała się słuszna. Obrona Aston Villi była ustawiona bardzo wysoko, więc dość statecznego Czecha zastąpił niesamowicie szybki Ernest Muci, który nomen omen został najlepszym zawodnikiem spotkania.

Legia – rozegranie od tyłu
Podczas pierwszej połowy spotkania podopieczni Unaia Emery’ego mocno zagęszczali środek pola, gdy przy piłce była Legia. Zmuszało to obrońców polskiej drużyny do gry długim podaniem bądź próbą rozegrania piłki od tyłu poprzez boczne strefy boiska. Z obu tych sposobności gracze Legii korzystali i w obu przypadkach wychodziło im to całkiem dobrze. Współpraca Ribeiro i Kuna (po lewej stronie) i Pankova z Wszołkiem (po prawej stronie) wyglądała co najmniej solidnie, co umożliwiało drużynie szybkie przemieszczanie piłki do przodu. Kluczowe było to, że obrońcy wystrzegali się niecelnych podań. Aston Villa miała problemy z odbiorem piłki na połowie rywala.

W późniejszym etapie akcji, gdy obrońcy ominęli pierwszą linię obrony „The Villans”, piłka trafiała do środka boiska, skąd pomocnicy Legii uruchamiali wybiegających za plecy obrońców rywala napastników bądź wysoko ustawionych wahadłowych. W ten sposób padła pierwsza bramka dla warszawskiej drużyny. Podanie do wybiegającego Kuna, dośrodkowanie byłego gracza Rakowa Częstochowa i świetne wykończenie Pawła Wszołka. Przy tym golu należy także podkreślić bierność w kryciu w polu karnym obrońców Aston Villi.























