W sobotę uwaga większości kibiców będzie skierowana na występ naszych reprezentantów w meczu z Gruzją. Ale gra nie toczy się wyłącznie na Stadionie Narodowym. Swoje mecze rozegrają pozostałe drużyny grupy D. Jak wygląda sytuacja w obozach pozostałych ekip? Sprawdźmy.Brytyjska wojna
Na Wyspach Brytyjskich wszyscy czekają na kolejną odsłonę rywalizacji pomiędzy rywalami zza miedzy. Na Aviva Stadium w Dublinie zmierzą się ze sobą reprezentacje Irlandii i Szkocji. Dla tych pierwszych będzie to dopiero drugi mecz po ostatniej potyczce z Polakami (1:1). Wcześniej, bo siódmego czerwca, towarzysko zagrali z Anglią. Mecz zakończył się remisem 1:1. W eliminacjach do Mistrzostw Europy Irlandia zajmuje czwarte miejsce w grupie D z dorobkiem ośmiu punktów. Piłkarze Martina O’neilla grają przeciętnie, ale mimo tego mają drugi najlepszy bilans bramkowy w grupie (11 goli strzelonych, 4 stracone). Najlepszy mecz zagrali przeciwko Gibraltarowi, któremu wbili 7 bramek. Poza tym wygrali z Gruzją po dwóch bramkach McGeady’ego i szczęśliwie remisowali z Niemcami i Polską, strzelając w ostatnich sekundach. „The Green Army” jest żądna rewanżu na Szkotach po tym, jak na Celtic Park w Glasgow przegrali 1:0.
W obozie Szkotów sytuacja jest o niebo lepsza. Mają 10 punktów na koncie i ciągle liczą się w walce o bezpośredni awans do turnieju. Ich sobotni rywale tracą do nich dwa oczka. Gordon Strachan i jego zawodnicy z pewnością będą chcieli udowodnić, że to im należy się miejsce w czołówce tabeli. Do kadry powrócił Charlie Adam, który nie grał dla reprezentacji od meczu z zespołem Adama Nawałki. Poza tym powołanie otrzymał Charlie Mulgrew z Celticu, który pauzował ostatnie pół roku z powodu kontuzji uda. Na pewno duża odpowiedzialność spoczywa na barkach Shauna Maloneya, najlepszego strzelca drużyny w eliminacjach. Szkoci mają szansę na objęcie prowadzenia w wyścigu do Francji, jeśli „Biało-czerwoni” i Niemcy przegrają swoje mecze. Niestety dla podopiecznych Strachana o spełnienie tego warunku będzie bardzo trudno. Dziennikarze z Wysp nie chcieli czekać do soboty i rozegrali symulację meczu. W wirtualnym świecie zwyciężyła ekipa O’neilla po golu Robbie’go Keane’a. Jaki wynik padnie na prawdziwym boisku? O tym przekonamy się już w sobotę.
Mistrzowie Świata na zakręcie
Co słychać w reprezentacji Niemiec? Po zdobyciu tytułu podopieczni Joachima Loewa nie prezentują się na miarę najlepszej drużyny globu. W dziewięciu spotkaniach rozegranych po finale w Brazylii Niemcy aż pięć razy schodzili z boiska ze stratą punktów albo jako pokonani. Najbardziej utkwiła nam w pamięci porażka naszych sąsiadów z „Biało-czerwonymi”. Kolejna przegrana przydarzyła się w środę, kiedy reprezentacja USA wygrała z Niemcami 2:1. Przypomnijmy, że selekcjonerem „The Yanks” jest Jurgen Klinsmann – były trener swoich środowych rywali. W swoim czasie Joachim Loew pracował jako asystent Klinsmanna. Mecz był więc okazją do ponownego spotkania obu panów.










