W cieniu sukcesu po meczu z Rangers, w piątek 14 sierpnia w Urzędzie Miejskim w Białymstoku rozstrzygnął się przetarg, na który „Żółto-czerwoni” czekali od dawna. Blisko 14,5 hektara gruntów na Krywlanach oficjalnie trafiło w ręce Jagiellonii Białystok. To nie kolejna transakcja na rynku transferowym, to grunt pod nowy ośrodek treningowy klubu.
Jak się okazuje, cena zakupu wyniosła ponad 22 mln złotych. Jagiellonia sfinansowała ją z własnych środków, bez kredytu, stając się wyłącznym właścicielem terenu przeznaczonego w planie zagospodarowania na sport i rekreację. Włodarze nie ukrywają, że to największy „transfer” w historii „Jagi”.
Fundament pod europejskie ambicje
Na Krywlanach ma powstać nowoczesny ośrodek treningowy dla akademii oraz pierwszej i drugiej drużyny seniorskiej. Projekt pójdzie etapami. Najpierw to, co najpilniejsze, czyli kilka pełnowymiarowych boisk. Naturalnych i sztucznych, w tym pod balonem do treningów w mniej sprzyjających warunkach. Potem zaplecze medyczno-regeneracyjne, siłownia, budynek klubowy, a w dalszej perspektywie szkoła z internatem dla młodych piłkarzy.
Nie tylko boisko, lecz strukturalny skok jakościowy
Patrząc z perspektywy PKO BP Ekstraklasy, własna baza to dziś warunek, by ugasić pożary logistyki i naprawdę konkurować o talenty. Maciej Szymański, dyrektor zarządzający i wiceprezes, mówi wprost, że to gigantyczny skok jakościowy dla pierwszej drużyny i Akademii. Warunki, jakich „Jaga” dotąd nie miała.
Finansujemy ten zakup od razu w całości, bez zaciągania jakichkolwiek kredytów. […] można śmiało powiedzieć, że to największy „transfer” w historii naszego klubu.
— Maciej Szymański
Sukcesy sportowe ostatnich lat i ostrożna polityka finansowa pozwoliły na ten ruch. Jednak samo nabycie ziemi to dopiero punkt wyjścia. Przed klubem miesiące dokumentacji, formalności prawno-budowlanych i przygotowania gruntu, a także starania o dofinansowania, bez których tak duża inwestycja trudno idzie do mety.












