Jest tylko jeden taki kraj na Ziemi, w którym zakończenie turnieju o mistrzostwo świata na miejscu innym niż pierwsze wywołuje powszechny lament. Ten wielki skrawek Ameryki Południowej, w którym podobno każdy rodzi się z piłką przy nodze. Jedyne miejsce, gdzie po prostu nie sposób wymienić największe futbolowe legendy, bo zajęłoby to ładnych kilka godzin, a i tak zapomniałoby się o co najmniej kilkunastu nazwiskach. Panie i Panowie, docieramy do Brazylii. W czasie, w którym coraz więcej kibiców przenosi większość zainteresowania z reprezentacji na piłkę klubową, piąty największy kraj świata ciągle żyje głównie losami „Canarinhos”. Po kilku latach stagnacji, kryzysu i rosnącej beznadziei Brazylijczycy dość niespodziewanie trafili (w końcu!) na właściwą osobę na stanowisku selekcjonera. Odkąd za jej sterami stoi Tite, Neymar i spółka spokojnie punktują kolejnych rywali w eliminacjach do mistrzostw świata i z dużą przewagą prowadzą nad resztą stawki. Drugie miejsce w rankingu FIFA także nie bierze się znikąd. Pytanie tylko, czy obecną generację piłkarzy zastąpią równie utalentowani zawodnicy? Poniższa piątka z pewnością ma potencjał na osiągnięcie światowego poziomu.
1) Gabriel Jesus (19 lat, Palmeiras S.E.)
Nareszcie! Wydaje się, że rozpaczliwe modlitwy futbolowych fanów z Kraju Kawy zostały wysłuchane. Gabriel Jesus to chyba ten wyczekiwany przez wszystkich środkowy napastnik, który nie będzie bał się wziąć odpowiedzialności za wykańczanie akcji kreowanych przez całą resztę formacji ofensywnej. Stwarza to automatycznie więcej swobody Neymarowi, dzięki czemu gwiazdor Barcelony powinien stać się jeszcze groźniejszy. Skąd tak wielka wiara w nastolatka z Sao Paulo? Nieczęsto zdarza się, żeby w kadrze pełnej wielkich osobowości pojawił się nieopierzony młodzieniec i w pierwszych sześciu meczach zdobył dla niej pięć bramek. Główne atuty Gabriela Jesusa? Fantastyczne panowanie nad piłką, odczytywanie zamiarów defensywy rywala, spryt i wielka szybkość. Wady? Podobnie jak u Neymara w jego wieku – fizycznie może być jeszcze lekko za słaby na Europę, a zderzenie z nią może być nieco bolesne, wszak od stycznia będzie jedną z armat Manchesteru City Pepa Guardioli. Jeśli tylko dobrze się zaadaptuje i nie będzie miał problemów podobnych do kolegi z miejsca numer dwa, naprawdę może być „nowym Romario”.
https://youtu.be/Gqemskft0ag
2) Gabigol (20 lat, Inter Mediolan)
O statusie Neymara i jego obecności w umysłach Brazylijczyków niech świadczy fakt, że w wieku 24 lat doczekał się już kilku medialnych „następców”. Najbardziej znanym „nowym Neymarem” jest zaledwie cztery lata młodszy wychowanek tego samego klubu, a więc Santosu Sao Paulo. W odróżnieniu od pierwowzoru dla Gabriela Barbosy Almeidy zderzenie się z europejskimi realiami jest jak na razie dość brutalne. Odkąd latem Inter wydał za niego niemal 30 milionów euro, Gabigol tylko na szesnaście(!) minut pojawił się na boisku, stracił też miejsce w kadrze narodowej. Mając jednak na uwadze skalę jego talentu, wydaje się, że to tylko stan przejściowy. W rzeczywistości skrzydłowy to bardziej miks Neymara z Hulkiem aniżeli klon tego pierwszego. Mocno napakowany, bardzo szybki, do tego z dobrą techniką. Nie ma rady, musi wypalić.











