Alfabet jest bezlitosny, dotarliśmy do litery „P”, co niechybnie oznacza, że pora opisać największe talenty z naszego pięknego kraju. Czy o Polsce można powiedzieć, że jest wylęgarnią zdolnych piłkarzy?
Ten piękny czas, który teraz przeżywamy, tak ładnie nazywany „pompowaniem balonika”, wynika nie tylko z bardzo solidnych wyników osiąganych przez kadrę Adama Nawałki, ale też rosnącego znaczenia naszych rodaków w światowej piłce. Dziesięć lat temu nazwisko kogoś takiego jak Krychowiak byłoby odmieniane przez wszystkie możliwe przypadki (a szczególnie wołacz) w każdy dzień we wszystkich mediach. Dziś znakomity defensywny pomocnik musi się pogodzić z rolą „tego drugiego”. Wiele wskazuje na to, że w kolejce czeka kilku młodszych, którzy zrobią wszystko, by w niedługim czasie zbliżyć się do poziomu prezentowanego przez swoich najsławniejszych kolegów.
1) Piotr Zieliński (FC Empoli, 21 lat)
Musimy z góry uprzedzić. Ten ranking raczej nie będzie szalenie kontrowersyjny. Trudno, żeby zestawienia nie wygrał chłopak, o którym już teraz się mówi w kontekście transferu do jednego z kilku wielkich klubów, wspominając przy tym o ośmiocyfrowych kwotach. Piotrek Zieliński bardzo szybko przebył drogę od wielkiego talentu, przez krótki okres załamania formy, do lidera solidnego średniaka Serie A, w którym pod względem rozgłosu ustępuje wyłącznie legendzie (Maccarone) i absolutnie genialnemu partnerowi ze środka pola (Saponara). Nam zaś pozostaje się cieszyć, że rośnie idealne wręcz uzupełnienie centralnej części boiska dla Grzegorza Krychowiaka. Ostatnie miesiące to kolosalny postęp w grze defensywnej, który jednak nie zaburzył wrodzonej u Zielińskiego kreatywności i zdolności wykorzystania swojego wyszkolenia technicznego. Niech zabłyśnie pełnym blaskiem na zbliżającym się Euro, wtedy niestraszne mu będzie dyktowanie tempa gry żadnego zespołu w Europie.
https://youtu.be/kBS6mtJbqWY
2) Bartosz Kapustka (Cracovia, 19 lat)
Gdyby dwanaście miesięcy temu ktoś umieścił Kapustkę w takim rankingu, w dodatku na tak wysokim miejscu, skończyłby zapewne w głębokim rowie, zasypany lawiną negatywnych komentarzy na temat swojej piłkarskiej wiedzy. Tarnowianin to jednak żywy dowód na to, że odpalić można w każdym momencie (w jego przypadku ten „moment” nastąpił na bardzo wczesnym etapie kariery). Od zawsze mówiło się o nim, że jest nadzieją Cracovii. W juniorskich reprezentacjach Polski też odgrywał ważną rolę, choć wcale nie wybijał się wyraźnie ponad resztę. Pod okiem Jacka Zielińskiego bardzo szybko jednak nauczył się maksymalnie wykorzystywać swoje atuty. Zmysł do gry kombinacyjnej, ciąg na bramkę, wizja. Pomysł ze zrobieniem z typowego rozgrywającego schodzącego skrzydłowego okazał się absolutną rewelacją. W kadrze narodowej gra jeszcze lepiej, co z kolei dowodzi dużej pewności siebie Kapustki, w tym najbardziej pozytywnym znaczeniu. Skoro ma pobić transferowy rekord ekstraklasy, to niech to zrobi. Jeśli tylko nie zachłyśnie się sławą, będzie z nim dobrze.
https://youtu.be/Cx9yDSnUAPY
3) Bartłomiej Drągowski (Jagiellonia Białystok, 18 lat)












