Za nami niesamowicie emocjonująca faza grupowa Euro 2020. Jak na każdej tego typu imprezie nie zabrakło zarówno rozczarowań, jak i pozytywnych zaskoczeń. Od mistrzostw Europy 2016 rozgrywanych we Francji w tym turnieju udział biorą 24 zespoły, co zwiększa liczbę zawodników na całym turnieju, więc nie były to łatwe wybory.
Na wstępie chcemy dodać, że mamy drobne urozmaicenie przy wyborze tego składu. W naszej redakcji zdecydowaliśmy, że z jednej reprezentacji może się tu znaleźć maksymalnie jeden piłkarz. Cały skład ułożyliśmy pod klasyczną formację 4-4-2. Przejdźmy do sedna.
Robin Olsen – bramkarz (Szwecja)
W bramce najlepszej jedenastki stanie bramkarz AS Roma i reprezentacji Szwecji. Był to grupowy rywal Polaków. Na nieszczęście polskiej reprezentacji w kadrze to inny zawodnik niż w klubie. W Seria A często przydarzają mu się wpadki i niepewne interwencje. Tu natomiast oczarował wszystkich i razem ze swoją kadrą wyrastają na czarnego konia całego turnieju. W grupie zdobyli siedem punktów – dwie wygrane, w tym z Polską 3:2, i jeden remis z Hiszpanami.
Denzel Dumfries – prawy obrońca (Holandia)
Z pewnością kojarzą go wszyscy, którzy obejrzeli choć jeden mecz Holendrów na tej imprezie. Na pewno znają go także gracze Fantasy Euro 2020. Na tegorocznej imprezie strzelił już dwie bramki i zaliczył jedną asystę, a przypomnę – jest obrońcą. Oprócz fantastycznych liczb świetnie wygląda w samej grze. Pozostaje jednym z najlepszych holenderskich piłkarzy i zdecydowanie wyróżnia się w grze meczowej. Już niedługo możemy spodziewać się transferu 25-latka do którejś z TOP 5 lig.
John Stones – środkowy obrońca (Anglia)
Do tej pory wzorowo spisuje się z powierzonej mu roli, czyli zastąpienia Harry’ego Maguire’a. który wrócił dopiero na ostatnie starcie z Czechami. W fazie grupowej, mimo że Anglicy nie błyszczeli, do tej pory nie stracili żadnej bramki. Piłkarz Manchesteru City ma w tym dużą zasługę i jeśli Anglicy dalej będą grali tak szczelnie w defensywie, to mają szansę na wygranie całego Euro 2020. W internecie często widzimy słowa „Atak wygra ci mecz, a obrona turniej” i absolutnie zgadzamy się z tym stwierdzeniem.
Simon Kjaer – środkowy obrońca (Dania)
Gdy widzimy to nazwisko, przed oczami mamy pierwszy mecz Danii z Finlandią i pierwszą pomoc udzielaną Christianowi Eriksenowi. Kapitan Duńczyków był jednym z pierwszych zawodników, którzy podbiegli, aby ratować kolegę. Oprócz tych bohaterskich wyczynów dobrze dyrygował defensywą i w kluczowym meczu z Rosją rzutem na taśmę Duńczycy dostali się do fazy pucharowej mistrzostw Europy.












