W czwartek 14 grudnia Raków Częstochowa rozegra swój ostatni mecz grupowy w Lidze Europy. „Medaliki” w Sosnowcu podejmą Atalantę Bergamo. Sytuacja polskiej drużyny przed tym spotkaniem nie jest jednak zbyt dobra. Znajdują się oni na ostatnim miejscu w grupie, z czterema oczkami na koncie. Pomimo słabej pozycji Raków cały czas ma szanse na wyjście z grupy i zagranie na wiosnę w Lidze Konferencji. Aby tak się stało, potrzeba jednak trochę szczęścia…
Raków Częstochowa – forma w ostatnich miesiącach
Od początku sezonu Raków Częstochowa notuje występy w kratkę. „Medaliki” są w stanie rozegrać jeden świetny mecz, żeby potem zaliczyć kilka wpadek z drużynami ze środka tabeli. W meczach z Widzewem, Górnikiem czy Cracovią częstochowianie mogli spokojnie wywieźć komplet oczek, a tak stracili kilka ważnych punktów.
Zdecydowanie martwiąca wydaje się jednak ostatnia passa drużyny spod Jasnej Góry. W ostatnich czterech meczach ligowych zdobyła zaledwie trzy punkty. Wyrównany remis z Pogonią, słaby mecz z „Pasami”, a na koniec pogrom w Białymstoku. Szczególnie ten ostatni występ nie napawa optymizmem kibiców Rakowa przed potyczką w Lidze Europy.
Mówiąc o słabych występach, warto również wspomnieć o potyczkach w Lidze Europy, które mówiąc wprost, też były dalekie od idealnych. Wiadomo, że Raków wcale nie jest w łatwej grupie. Atalanta i Sporting to dwa znane europejskie kluby, często grające w Lidze Mistrzów. Jednak styl tych porażek mógł wyglądać dużo lepiej. Dla porównania warto wspomnieć, że Legia Warszawa w LKE była w stanie grać jak równy z równym np. z Aston Villą (aktualnie 3. lokata w Premier League).
Z dotychczasowych spotkań w LE „Medalikom” wyszły dwa. Zwycięstwo nad Sturmem Graz oraz remis ze Sportingiem Lizbona. Szczególnie w tym drugim meczu mistrzowie Polski mają czego żałować. Gdyby byli bardziej skuteczni, to zwycięstwo w Sosnowcu było na wyciągnięcie ręki. Warto dodać, że Sporting przez 80 minut grał w dziesiątkę.
Awans cały czas możliwy
Pomimo ostatniego miejsca w grupie i zaledwie czterech punktów na koncie Raków Częstochowa cały czas ma szanse na grę w europejskich pucharach na wiosnę. Mogą oni awansować z 3. miejsca do 1/16 finału LKE. Aby tak się stało, musi się spełnić określone warunki: mistrz Polski musi osiągnąć lepszy wynik niż Sturm Graz. O tym, kto ostatecznie wyjdzie z grupy z 3. miejsca, zdecyduje dyspozycja dnia, ponieważ obie drużyny są nieprzewidywalne. Nie można wykluczyć również porażki obu klubów. Wtedy o wyjściu z grupy decydować będzie bilans bramek.











