Na zapleczu: Cracovia zmienną jest


8 października 2012 Na zapleczu: Cracovia zmienną jest

Cracovia zaskoczyła czy to tylko chwilowy powiew zaangażowania i dobrego futbolu? Oglądamy ostatnio całkiem inny zespół niż ten sprzed kilku kolejek, a mecz z bydgoskim Zawiszą, który nadal jest wiceliderem rozgrywek, nie był przypadkiem.


Udostępnij na Udostępnij na

W wyżej wspomnianym spotkaniu „Pasy” odprawiły z kwitkiem zbyt pewnego siebie Zawiszę z Bydgoszczy. Jak wcześniej nie było trudno zauważyć, że Cracovia gra w kratkę i większych szans na awans nie ma, tak teraz powoli krystalizuje się styl gry tego zespołu. Warto skupić się na dwóch zawodnikach, którzy w tym momencie naprawdę dają z siebie wszystko. 

Cracovia została diametralnie przebudowana
Cracovia została diametralnie przebudowana (fot. Rafał Rusek /iGol.pl)

Zacznijmy od tego słabszego z lepszych. Damian Dąbrowski przychodził do Cracovii nie z Zagłębia Lubin, które gra w T-Mobile Ekstraklasie, lecz z KS-u Polkowice, w którym grał ogony i z którym spadł do II ligi. I tak to właśnie wszystko wyglądało na początku sezonu, gdy Dąbrowskiemu trudno było rozegrać jakiekolwiek spotkanie. Stopniowo, małymi kroczkami wkracza do zespołu. Najpierw zaczął od końcówek, potem wchodził w przerwie, a od kilku meczów gra od początku i naprawdę decyduje o obliczu środka pola w defensywie swojego zespołu. W pojedynku z „Zetką” wiele spokoju, odbiorów i celnych podań. Przypomina się młody-stary „Dąbro” z czasów, gdy debiutował w Zagłębiu.

Kolejny piłkarz, który zasługuje na komentarz, to Vladimir Boljević. Chłopak ma 24 lata, czyli młodzianem nie jest, przeszłość klubowa wręcz mizerna, ponieważ przed Cracovią grał jedynie w czarnogórskim FK Zeta. Gdy rozpoczął grę w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce, po kilku spotkaniach bardzo wielu ludzi (i chyba słusznie) zaczęło uważać go za przebierańca pokroju Koena van der Biezena. W obecnym sezonie radzi sobie bardzo dobrze po dziesięciu występach ma na koncie sześć bramek, co jak na pomocnika jest naprawdę dobrym wynikiem.

Trener Stawowy pokazał, że warto stawiać na młodszych zawodników, choć na efekty trzeba było trochę poczekać.

Komentarze
~pasiasty (gość) - 9 lat temu

Dąbrowski gra ze względu na kontuzje innych
zawodników i wkrótce wróci na ławkę, traktowanie
go jako jednego z wyróżniających się graczy jest
co najmniej dziwne. Bojlevic jest wystawiany w linii
ataku, z Czarnogory zostal wyciagniety po zdobyciu
tytulu dla najlepszego zawodnika ligi i z kolekcją
świetnych goli z dystansu, teraz tylko to
potwierdza. Do tego stawiali na niego też poprzedni
trenerzy. W zespole jest w tym sezonie kilku znacznie
lepiej grających i cieszących się znacznie
większym zaufaniem kibiców zawodników, z Rokiem
Strausem na czele. A autor artykułu Cracovię zna
chyba z relacji w Internecie.

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze