Przed dzisiejszym rewanżem w ćwierćfinale Ligi Mistrzów trener Realu Madryt, Jose Mourinho, zapowiada niezlekceważenie APOEL-u, mimo zwycięstwa w Nikozji 3:0. Szkoleniowiec ma jednak inne problemy.
Obecny sezon nie jest udany dla kilku piłkarzy „Los Blancos”, którzy więcej czasu spędzają na leczeniu niż na samej grze. Dotyczy to zwłaszcza Angela Di Marii, Ricardo Carvalho, Nuriego Sahina czy też Lassany Diarry. Niepocieszony tym faktem jest trener Realu, Jose Mourinho.
– Od początku sezonu osiągamy dobre wyniki, co jest dla mnie bardzo ważne. Moi zawodnicy mają się dobrze, nie czują zmęczenia, są pewni siebie i chcą grać. Martwią mnie jednak wszystkie kontuzje w zespole. Mimo że sprawiają one, że mam łatwiejszy wybór przy ustalaniu składu, to jednak nie lubię tego. Wolę mieć trudniejszy wybór.
– Powiedziano mi, że Lassana i Carvalho będą trenować z zespołem w piątek, więc mam nadzieję, że odzyskają formę szybciej niż później.
Trener Realu odniósł się jeszcze do dzisiejszego rewanżu z APOEL-em, zapowiadając poważne podejście do meczu.
– Niewiele osób myśli, że APOEL może wygrać tutaj 4:0, musimy jednak uszanować rywala i naszych kibiców. Zapewne dokonam małych zmian, ale zagramy silnym zespołem – zdradził.









