Wisła Kraków przygotowuje się do środowego pojedynku ze Skonto Ryga. Rywali „Białej Gwiazdy” oglądał drugi trener tego zespołu, Kazimierz Moskal.
Moskal obserwował rywali Wisły w eliminacjach do Ligi Mistrzów w meczu ligowym przeciwko zespołowi Jurmala VV, który ekipa z Rygi wygrał 2:0, po dwóch golach Nathana Juniora. To właśnie ten zawodnik zdaniem Moskala, a nie jak podawały polskie media Kacanovs, jest głównym motorem napędowym drużyny. – Nathan Junior to zawodnik w dużej mierze decydujący o tym, jakie wyniki osiąga Skonto. Widać, że ma duży potencjał. Nie uważam natomiast, żeby Denis Kacanovs był czołowym zawodnikiem naszego rywala. Jest to zawodnik, który nie wyróżniał się spośród innych. Nie chcę natomiast mówić o mocnych i słabych stronach Skonto. Wiadomo, że inne wnioski i spostrzeżenia są, gdy obserwujemy zespół podczas gry z przeciwnikiem ligowym, a inne, gdy zespół gra w europejskich pucharach – powiedział Moskal.
Były zawodnik, a obecnie członek sztabu szkoleniowego Wisły przyznał, że najbardziej zaskoczył go… brak zainteresowania futbolem na Łotwie. – Najbardziej zaskoczył mnie mecz oraz jego oprawa. Jeszcze pół godziny przed spotkaniem w pobliżu stadionu nie było czuć sportowej atmosfery. Gdybym znalazł się tam przypadkowo, to pewnie nawet nie wiedziałbym, że jest rozgrywany mecz. Praktycznie żadnego zainteresowania kibiców, spotkanie oglądało może z 200 osób, więc okoliczności nie przypominały rozgrywek ligowych. Wyglądało to raczej na gierkę treningową – przyznał Moskal.









