Zaczął się najgorętszy okres w piłce nożnej poza meczami. Chodzi o otwarcie letniego okienka transferowego. Kluby z PKO BP Ekstraklasy rozpoczęły zbrojenie przed nowym sezonem. W Szczecinie na pewno nikt się nie spodziewał, że pierwsze letnie transfery do klubu będą z Barcelony. Tyle tylko, że to transfery mocno przyszłościowe. Co jednak wcale aż tak nie zmienia ich rangi, ponieważ do szkółki Pogoni Szczecin przybywają ogromne talenty – Michał i Miłosz Żuk.Nie tak dawno w mediach pojawiła się informacja, że pomimo młodego wieku utalentowani bracia wracają z Hiszpanii do Polski. Powodem powrotu chłopców do kraju jest sytuacja rodzinna. Najlepsze akademie w naszym kraju rozpoczęły starania o największe polskie talenty. Próby przejęcia braci Żuk podjęły się czołowe kluby z ekstraklasy. Jak informują wszystkie media, sztuka ta udała się „Portowcom” i to do jej akademii trafią utalentowani gracze. Kto wie, może Pogoń Szczecin na ten moment zyskała gwiazdy na miarę Roberta Lewandowskiego.
Michał i Miłosz Żuk – perełki z Barcelony
Tych dwóch chłopców fanowi piłki nożnej w Polsce raczej nie trzeba przedstawiać. Zaledwie 13-letni Michał i jego młodszy brat Miłosz to dziecięce talenty prosto z Barcelony, pomimo tak młodego wieku jest już o nich głośno od kilku lat. Starszy z braci trenował w słynnej szkółce La Masia, natomiast młodszy – w Gironie. Jest to filia angielskiego Manchesteru City. Obaj mają wielki talent, Michał został okrzyknięty nawet „polskim Messim”. Dziennikarz Jaume Marcet uznał Michała za jednego z najbardziej utalentowanych chłopców trenujących w La Masia.
Wyjazd z Barcelony
Chłopcy urodzili i wychowywali się w Hiszpanii. Już od kołyski interesowali się piłką nożną, a także byli bardzo utalentowani, co pozwoliło rozpocząć przygodę z futbolem. Starszy z rodzeństwa – Michał – od sześciu lat jest w szkółce Barcelony. Słynna na cały świat La Masia, która wypuściła niezliczoną rzeszę piłkarskich talentów. To właśnie z tej szkółki wyszły takie gwiazdy futbolu jak chociażby Andres Iniesta, Xavi, Gerard Pique czy przede wszystkim Leo Messi. Miłosz cały czas trenował w Gironie.
Michał Żuk rozegrał bardzo dużo spotkań dla juniorskich drużyn FC Barcelona, strzelając wiele bramek. Grał na tyle dobrze, że w końcu został wybrany kapitanem zespołu. Ze względu na swój wygląd i styl gry ciągle jest porównywany z Antoine Griezmannem, a niektórzy idą o kilka kroków dalej i nazywają go „polskim Messim”. Jeszcze niedawno Michał grał w Infantili B, ale głośno zaczynało się mówić o jego awansie do Infantili A. Jak już wiemy, tak się jednak nie stanie, bo rodzina postanowiła wrócić do Polski. Barcelona próbowała zatrzymać utalentowanego chłopca, ale, jak sam stwierdził, nie chciał ciągłej rozłąki z najbliższymi.












