Napastnik Barcelony wyznał, że półfinałowe starcie w Lidze Mistrzów z Chelsea będzie dużo bardziej wymagające dla jego drużyny niż ostatni mecz w La Liga z Levante. Barcelona co prawda wygrała w Walencji 2:1, ale „Granotes” sprawili jej ogromne problemy.
Argentyński atakujący zdobył we wspomnianym pojedynku z Levante dwie bramki, dzięki którym jego drużyna odniosła bardzo cenne zwycięstwo. Messi przyznaje, że miniony mecz był bardzo trudny, ale twierdzi, że z Chelsea będzie jeszcze ciężej o dobry wynik.
– Musimy wciąż podążać tą ścieżką. Teraz trzeba zacząć myśleć o Chelsea, to najważniejszy obecnie mecz. Będzie znacznie trudniej niż z Levante – mówił piłkarz Barcelony dla oficjalnej strony klubu.
– Wiedzieliśmy, że to bardzo trudny teren, Levante rozgrywa fantastyczny sezon, ale udało nam się wywieźć dobry rezultat.
Messi ma już na koncie 41 goli w Primera Division, a więc tyle samo co Cristiano Ronaldo z Realu Madryt. Argentyńczyk nie myśli jednak o indywidualnych nagrodach, a skupia się na dobru drużyny.
– Sprawy układają się bardzo dobrze dla nas obojga, jednak ważniejsze jest to, że oba nasze kluby walczą o tytuł mistrzowski. Cieszę się, że strzelałem w Levante, bo dzięki temu wygraliśmy – zakończył ostatni zdobywca Złotej Piłki.










